Restauracyjne
Wchodzę do restauracji. Idzie kelnerka, to mówię dzień dobry, ale nic nie odpowiada. Wydaje mi się, że widzę u niej grymas. Ale nie chce mi się nawet myśleć, czy to ze mną coś nie tak, że źle wyglądam albo byle jak albo zmęczony lub mało przystojny, albo nijaki i olewka. Myślę chciałem być miły, ale już nie jestem. Staje za barem i mówi coś dosyć dźwięcznie i miło. I też nie chce mi się myśleć, czy to poza, czy coś ze mną albo we mnie. Mówię, że proszę, dziękuję bardzo i płacę, jednak miło, bo mówiła miło. I nawet nad tym nie chce mi się myśleć. Nie mam myśli, do której tęsknię albo do siebie, którego mi brakuje. Teraz w sumie nic mi nie brakuje, bo wszystkiego mam dosyć.
Komentarze (6)
Znajome to. Mam tak często
Marzena, a to dobrze wiedzieć, bo ja nigdy nie wiem jak mają ludzie
Chrapanie plus vat ja też zawsze myślę że tylko ja mam fioła:) nie martw się
Marzena żeby się martwić to na pewno niee, za leniwy jestem
Chrapanie plus vat pracujesz gdzieś:)
Marzena a, no jeśli stwierdzasz, no to trafnie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania