Poprzednie częściKant grudnia: Blackweek

Kant grudnia: Resztki

[Zostaw sobie chociaż jeden kęs, którego nie musisz udawać.]

 

Święta wycofują się z mieszkania jak wojsko.

Na stole resztki sałatek, śledź w taktycznym odwrocie.

Choinka jeszcze świeci, ale to już dogrywka.

Talerze czekają na zmywarkę jak na sąd ostateczny.

Jedna miska ma wyszczerbiony rant – nikt się nie przyznaje.

Z kuchni ktoś rzuca: „zabierzcie ciasto, bo się zmarnuje”.

Mówię: zaraz. Wychodzi ciszej, niż planowałem.

Od tygodnia marnujemy się wszyscy. Litość budzi tylko jedzenie.

Telewizor wyrzuca Kevina, jakby czas też się zapętlił.

W rogu kanapy śpi dziecko, wciągnięte w koc jak w prywatny azyl.

Z ust pachnie mu makiem, nie presją.

Kciuk na chwilę szuka telefonu, trafia na ucho kubka.

Stawiam go na blacie. Herbata już nieświąteczna.

Stary kubek z obitym uchem, torebka, wrzątek – i nic nie musi być „wyjątkowe”.

W kuchni podjadam ziemniaka z miski.

Nie składam nikomu życzeń.

Trzymam jedną myśl: łatwiej uwierzyć w ciepły kubek w dłoni niż w cud na zawołanie.

Przykrywam dziecku stopy kocem, poprawiam poduszkę.

Nikt nie patrzy, nikt nic nie komentuje.

Jeśli istnieje „szczęśliwego nowego”, mieści się tutaj – między kocem a oddechem.

Światło choinki mruga, lodówka w korytarzu mruczy swoje.

Dwa – wdech nad parą znad kubka.

Dwa – pauza, gdy dziecko porusza się pod kocem.

Cztery – wydech w pokój, w którym pierwszy raz od dawna nikt niczego nie udaje.

Z korytarza ciągnie chłodem.

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (13)

  • Wianeczek 2 miesiące temu
    "Jeśli istnieje „szczęśliwego nowego”, mieści się tutaj – między kocem a oddechem." A to porównanie do nowego jest jakieś niesamowicie pełne. Nasunęły mi się refleksje z tym związane.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Fajnie, że to „szczęśliwego nowego” tak siadło - chciałem, żeby było małe i prawdziwe. Jeśli coś Ci się tam otworzyło w refleksjach, to mega się cieszę.
  • droga_we_mgle 2 miesiące temu
    Świetne...✨

    Nie wiem, czy słusznie dopatruję się symboliki w tym śpiącym dziecku (Dzieciątko?), czy to było zamierzone.

    Ale bez względu na to czy tak czy nie - genialne.
  • droga_we_mgle 2 miesiące temu
    *w sensie całość genialna, nie tylko to.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Dzięki. Symboliki nie zakładałem, ale totalnie kupuję takie czytanie. Fajnie, że Cię to złapało.
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Podoba mi się, jak „resztki” zmieniają znaczenie: z jedzenia na emocje, a potem w prostą zgodę na zwyczajność. "Źarcie" trochę mi zgrzyta, ale to chyba celowe było. Bardzo dobry tekst.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Dzięki. Fajnie, że złapałeś ten skręt. A „żarcie” było celowe - miało lekko przybrudzić ale teraz sam nie wiem, 2x jedzenie robiło mi echo.
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    NinjaC Decyzja jest twoja, a ja zostawiłabym. To jest dobry zgrzyt.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Mona Demona, „zabierzcie ciasto, bo się zmarnuje”.
    Litość budzi tylko jedzenie.
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    NinjaC Działa 👍
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Mona Demona, 🤜🤛
  • Sokrates 2 miesiące temu
    Świetnie oddany nastrój końca świąt.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Dzięki kolego.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania