literą
senne usta
i róża co czerwienią płatków
opadła na oczy
w których tli się jeszcze
wątłe światło nocy
obca jak nigdy dotąd
wyszłaś mi spod palców
literą
ostatnim dźwiękiem lęku
echem
senne usta
i róża co czerwienią płatków
opadła na oczy
w których tli się jeszcze
wątłe światło nocy
obca jak nigdy dotąd
wyszłaś mi spod palców
literą
ostatnim dźwiękiem lęku
echem
Komentarze (18)
Trochę nieogarniam teo wiersza, coś mi zgrzyta i nie pasuje. Nie oceniam, bo się nie znam, być może z wierszem jest wszystko ok, a tylko ja do niego nie dorosłam.
Pozdrawiam.
To jest tak zwana kropka nienawiści
WV, przyznaję Ci rację. Popracuję nad nim i ponownie zamieszczę. Dziękuję za Twoje słowa :)
Nuncjuszu, nie ma we mnie nienawiści. Jest tylko pragnienie, by pisać lepiej.
Kropka zwątpienia
Ówczesny, każdy tekst jest wart uwagi. W szczególności ten zły :P I tu nie chodzi o hejt, ale poprawić można tylko te błędy, które się widzi. Czasami jednak, by je zobaczyć ktoś musi nam je wskazać.... o ile nie jest to troll. :P
Pokochaj kropka
Tym razem znów typowa grafo. Ile nad nim siedziałeś?
A nie wiem, dziwne to takie. Poezja chyba nie dla mnie. Neuruś bardziej to ogarnia.
to juz jest pisanie na sile
temat powtarzany juz ---------NNNNTTY raz
jeden. to wszystko nie ma sensu.
senne usta
i róża co czerwienią płatków
opadła na oczy
w których tli się jeszcze
watłe światło nocy
wychodzisz mi spod palców
obca jak nigdy dotąd
Literą to za mały akcent, trzeba czegoś mocniejszego... pociągnij piękną metaforą jak wyżej.
Dobra, ja chyba śnie. Betii i taktowna, merytoryczna podpowiedź? Czy ja się czasami nie znalazłem w alternatywnej rzeczywistości x.x
Nerd tutaj jest potencjał... ogromny. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że Zbyszek zaczął czarować słowem.
U Ciebie trudno napisać coś dobrego, bo Ty wolisz czarować grafomanią...
dłonie senne
senne usta
i róża snu - co za dużo, to nie zdrowo
literą ciała odmienną - potrafisz wytłumaczyć sens tego
zatrutym owocem mojego serca - a tu banał
czy naprawdę ten wiersz zasługiwał, żeby go zepsuć?
Amputowałem kłujące w oczy banalne fragmenty. Przyznam szczerze, nie mam pomysłu na zakończenie. Pozostawię ten wiersz niedokończonym. A ja odpocznę. Dziękuję, betti.
Zbyszku, niech odleży trochę, wróci wena, dokończysz.
Teraz to zrobiłeś masakrę. Dokąd się spieszysz, po co tworzysz na siłę?
Przerwa na dłuższy czas. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania