Retrospekcja
jeśli nie wiadomo o co chodzi
to pewnie o te parę spojrzeń
baliśmy się podnieść wzrok
aby nikt nie zauważył lekkości powiek
jak ciche uniesienie firan
w słoneczny dzień
spłoszone kroki na korytarzu
uciekają od niewygodnej prawdy
zanim odsunąłeś mi krzesło
przysiadłam na krawędzi wczorajszego dnia
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania