Retrospekcja
Pamiętam tamte smaki z dzieciństwa,
zdobyte w kolejkach kilometrowych.
Groszki, lizaki, batony, krówki,
w opakowaniach kolorowych.
Wtedy dla dziecka były jak skarb,
pchane w pudełko po butach taty.
Nikt nie był wtedy lepszy czy gorszy,
nieważne – biedny był czy bogaty.
Na ławkach gwar był przed każdym blokiem,
dziewczyny w gumę grały do nocy.
Jak było zimno z okna mieszkania,
mama rzuciła Ci ciepły kocyk.
Dziś wszystko kupisz bez tych kolejek,
a słodkich skarbów pełne regały.
Minęły lata, świat pędzi naprzód,
nasz był przytulny i taki mały.
Komentarze (2)
Podkoloryzowane wspomnienia 😊
Może podkoloryzowane, ale szczęśliwe dzieciństwo tak się pamięta
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania