R(evol)UCJA POŻERAJĄCA SWOJE DZIECI
jestem u progu tajemnicy
opuszczona przez szept
opuszczona na zawsze
wyrywa się z płuc
nietrwałym
miarowym
łkaniem
tylko gniew
wytrwałym
głosem rozdziera
Ciebie krwawo na pół
cierpisz tak wyjątkowo
jesteś już za progu nocą
Komentarze (6)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania