riposta prostaka niskich lotów.

Na sensowną reakcję:

"jeśli pan prezydent jako świadek zdecyduje się uczestniczyć w spotkaniu w Stanach Zjednoczonych 19 lutego, to oczywiście otrzyma od rządu pełne dossier na temat tego, jak postępować

zripostował, pożal aię boże, przejawiając nieuctwo skutkujące brakiem umiejętności czytania ze zrozumieniem:

“Premier może swojemu synowi powiedzieć, gdzie może lecieć, czy swoim wnuczkom. Premier nie będzie mówił prezydentowi Polski, gdzie może lecieć - ocenił Nawrocki.”

Gdy jaki z lotnych tutejszych bałwanów wieloniakowych, znaczy się klony Conie, znajdzie usprawiedliwienie dla tego osiłka, poza inwektywami, to zapraszam.

(Nawet gdyby okazał się nim sam esbecki paciorek grainowarty).

Gdzie to to wyczytało o lataniu? Z taką kondycją proponowałbym wpław.

Cóż mógłby premier Polski, co to nie ma prawa tylko prezydentowi Polski polecać polatania poza góry morz rzeki, poza uprzejmym:

-"Panie Prezydencie, rozumiem strach, rozumiem nerwy, ale od moich wnuczek wara".

 

Mieliśmy już “…durnia za prezydenta”, idiotę, a co z sutenerskim Batyrem?!

Kara boska z tymi prezydentami. Temu zachciało się latać z kieszonkowym - miliardem dolarów.

A może prostaczek nie trybi czym dossier…

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • okruszynka godzinę temu
    A wiesz ty panie ładny, że mówią na mieście, że nie są to wnuki rudego, ale Fułka. A wiesz ty panie radny kim był Fułek?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania