Roboczy . Bezpieczne miejsce

Siedziała na łóżku w sypialni po ciemku, popijając białe wino.

Analizowała po cichu dobiegający końca dzień. Czy zrobiła wszystko, co mogła, by uchronić siebie i bliskich? Czy mogła zrobić coś inaczej, by zabezpieczyć ich przed skutkami działań tych ludzi?

Czy mogła podjąć inne decyzje, by zabezpieczyć firmę przed skutkami postępowania nowej, tak nieprzychylnej rady nadzorczej?

Snując wywody, które tak naprawdę nie miały większego znaczenia. Tak naprawdę liczyło się to, co jest tu i teraz.

Córka śpiąca w pokoju obok, której troską jest konkurs z fizyki i konflikt z koleżanką.

Zebranie funduszy na zaliczkę na koparkę, by jeszcze tej jesieni można było wytyczyć fundamenty.

Niby wszystko gra – pomyślała. Problemy podobne. Ale waga decyzji mimo wszystko zgoła inna.

A mimo wszystko dziękowała sobie w duchu, że nie zawahała się ani chwili, kiedy na spotkaniu zarządu opowiedziała wszystko, co miało miejsce tamtego wieczoru.

Nie bała się, ponieważ Eryk był po jej stronie i cokolwiek by się nie wydarzyło, zapewniał jej i najbliższym bezpieczeństwo.

Może nie było to wygórowane, ale jednak świadomość, że będzie miała zapewnione lokum w innym mieście, bezpieczne miejsce z dala od ludzi, których wykazała w związku z tą sprawą, dawała jej poczucie bezpieczeństwa i odwagi.

Tylko jak powie o tym córce, która za nic nie myśli o przeprowadzce, a tym samym o ucięciu kontaktu ze znajomymi?

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania