Roboczy . Bezpieczne miejsce
Siedziała na łóżku w sypialni po ciemku, popijając białe wino.
Analizowała po cichu dobiegający końca dzień. Czy zrobiła wszystko, co mogła, by uchronić siebie i bliskich? Czy mogła zrobić coś inaczej, by zabezpieczyć ich przed skutkami działań tych ludzi?
Czy mogła podjąć inne decyzje, by zabezpieczyć firmę przed skutkami postępowania nowej, tak nieprzychylnej rady nadzorczej?
Snując wywody, które tak naprawdę nie miały większego znaczenia. Tak naprawdę liczyło się to, co jest tu i teraz.
Córka śpiąca w pokoju obok, której troską jest konkurs z fizyki i konflikt z koleżanką.
Zebranie funduszy na zaliczkę na koparkę, by jeszcze tej jesieni można było wytyczyć fundamenty.
Niby wszystko gra – pomyślała. Problemy podobne. Ale waga decyzji mimo wszystko zgoła inna.
A mimo wszystko dziękowała sobie w duchu, że nie zawahała się ani chwili, kiedy na spotkaniu zarządu opowiedziała wszystko, co miało miejsce tamtego wieczoru.
Nie bała się, ponieważ Eryk był po jej stronie i cokolwiek by się nie wydarzyło, zapewniał jej i najbliższym bezpieczeństwo.
Może nie było to wygórowane, ale jednak świadomość, że będzie miała zapewnione lokum w innym mieście, bezpieczne miejsce z dala od ludzi, których wykazała w związku z tą sprawą, dawała jej poczucie bezpieczeństwa i odwagi.
Tylko jak powie o tym córce, która za nic nie myśli o przeprowadzce, a tym samym o ucięciu kontaktu ze znajomymi?
Komentarze (1)
Jak dla mnie trzy przyimki w krótkim zdaniu to za dużo. Poza tym, czy fakt, że w sypialni i na łóżku jest tak ważny, jedyna, realnie ważna informacja dla klimatu, to że po ciemku. Natomiast dalsza część mi się nie podoba,bo brzmi jak skrócony opis jakiejś taniej książki, która niebawem zaleje empik. Bardzo takie ogromne pytania, typu: "czy zrobiła wszystko(...)" a tak naprawdę brak jakichkolwiek oznak osobowości, charakteru, indywidualnej ekspresji. Tym bardziej, że w sumie to jest takie bujanie w obłokach, wiemy tylko, że jest Rada Nadzorcza i jest nieprzychylna i to jest motyw wokół którego budują się myśli, ale wszystko, co jest w tekście dookoła, to patetyczne zwroty, które nie wnoszą nic realnego, ani namacalnego.
Poza tym: składnia, kolejność zdań, stylistyka - Jest fragment o córce i tam najpierw mowa, że troską córki jest konkurs z fizyki i kłótnia z koleżanką. Ale mamy ciąg dalszy wyliczanki, że zaliczka na koparkę, bo jakieś fundamenty trzeba kopać. W takim ciągu, pomimo, że można się domyśleć, że zaliczka to zmartwienie matki, to wychodzi jednak na to, że to córka ma tą zaliczkę ogarnąć.
Jako, że to tekst roboczy, ma wszystkie jego cechy - pewien chaos twórczy, surowy zapis, raczej ogólnikowe przymiotniki, które sugerują, jaki ma być ogólny motyw sceny, temat i atmosfera. Natomiast roboczość tego fragmentu jest przede wszystkim wartościowa dla autora, bo jest raczej zapisem pomysłu i szybkim szkicem, niż tekstem, w którym czytelnik znajdzie coś dla siebie. IMO
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania