Rocznica
Trzysta sześćdziesiąt pięć, dni do świętowania
Dwanaście miesięcy, aby upamiętnić
Pięćdziesiąt dwa tygodnie, do opłakiwania
Jeden dzień potrzeba, by wspomnienie chronić
Ten dzień to pewny alarm, budzik w życiu mym
Krzyczy mi, że minął rok, czas zacząć odliczanie
Ja jeszcze zaspany, swoim ignoranckim snem
Rezygnując z przeszłości, padam znów, nie wstaję
Świat się ciągle zmienia, krajobrazy, obyczaje
Wszystko ewoluuje, pcha do przodu, zmienia stan.
Lecz w tym wirze przemian, w chaosie nowych zdarzeń
Dzień rocznicy Czynu pozostaje taki sam
Ludzie świętujący z wyglądu się zmieniają
może maski z gumy trochę wykrzywiły się
Inne powody, myśli, do obchodzenia mają.
To nie zmienia faktu, że pamiętają Cię
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania