Rocznica

Trzysta sześćdziesiąt pięć, dni do świętowania

Dwanaście miesięcy, aby upamiętnić

Pięćdziesiąt dwa tygodnie, do opłakiwania

Jeden dzień potrzeba, by wspomnienie chronić

 

Ten dzień to pewny alarm, budzik w życiu mym

Krzyczy mi, że minął rok, czas zacząć odliczanie

Ja jeszcze zaspany, swoim ignoranckim snem

Rezygnując z przeszłości, padam znów, nie wstaję

 

Świat się ciągle zmienia, krajobrazy, obyczaje

Wszystko ewoluuje, pcha do przodu, zmienia stan.

Lecz w tym wirze przemian, w chaosie nowych zdarzeń

Dzień rocznicy Czynu pozostaje taki sam

 

Ludzie świętujący z wyglądu się zmieniają

może maski z gumy trochę wykrzywiły się

Inne powody, myśli, do obchodzenia mają.

To nie zmienia faktu, że pamiętają Cię

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Jan Allison Klaj 6 godz. temu
    Powrót do poezji po przerwie, dajcie znać co myślicie w komentarzach
  • Aeliora 2 godz. temu
    Ładnie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania