Rodzina
Usiadlam, patrzylam w niebo ,otworzylam balkon bylo ciemno a gdy tylko mi sie przypomnialo ,rozplakalam sie. Uslyszalam jakis dzwiek to byl moj laptop ty dzwoniles na skype.Bylam cala splakana ,odebralam i choc szybko otarlam lzy ty jak zawsze juz wiedziales,ze cos jest nie tak.Spytales jak sie czuje szepnelam ,ze dobrze.Rozplakalam sie kolejny raz powiedziales bedzie dobrze,damy rade a ja kolejny raz z placzem,przez lzy szepnelam, tak wiem i wciaz plakalam ,po chwili uspokoiles mnie i powiedziales pokaz mojegn synka ty byles szczesliwy ja tez ale ja sie balam wtedy pokazalam ci moj brzuszek powiedzialam ci,ze kopie powiedziales to bedzie chlopak ,czulam sie swietnie w koncu mialam wszystko tylko,ze za wczesnie.
"Telefon jest jak zycie ciagle ktos dzwoni a w zyciu ciagle ktos sie rodzi"
Komentarze (6)
Polecam używanie polskich znaków. Interpunkcja straszna, gramatyka też,opowiadanie bez ładu i składu, nie ma wyszczególnionych dialogów, i właściwie nie załapałam o czym niby ma być to opowiadanie. Twoje historię są strasznie krótkie i zazwyczaj bezsensowne... przykro mi to pisać, ale naprawdę myślę, że to nie są dobre historie,... przypominają mi listy od Pulpy z "idy sierpniowej. Jeśli ktoś czytał, o wie o czym mówię. Zostawiam 2.
Gratuluje brzuszka :)
Hmmm... trochę pogmatwane, nie pisz tak " zycie tylko życie, powiedziales- powiedziałeś" i sporo innych.. Ja też piszę coś w tym stylu, takie krótkie, tobie radzę trochę to rozpisać ( bo mi rozpisywanie się za bardzo nie udaje). Ostanie zdanie jakoś do mnie nie trafia, trochę zrozumiałam tą historie, choć dla mnie jest ona dziwnie zbudowana. Niestety daje tylko 2.
chcialabym go miec niestety to nie o mnie w tym opowiadaniu chodzilo :-)
Dobrze, że wyjaśniasz, ale zagmatwałaś tak, że aż Ci pogratulowałam. Przekaż gratulacje komu trzeba :)
dziękuje :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania