Rodzina/obcy ludzie
Po czym można stwierdzić, czy ktoś jest rodziną, a czy nie?
Czy istnieje jakiekolwiek kryterium, które to ocenia?
Dlaczego nazywamy osoby, które widujemy tylko na niedzielnym obiedzie lub na święta, tym samym słowem, którego używamy do opisania ludzi, którzy spędzają z nami każdy dzień?
Którzy mieszkają z nami i widzą nas w najróżniejszych stanach: w złości, smutku, radości, zauroczeniu.
Słowem „rodzina” często określamy ludzi, których tak naprawdę nie znamy, a którzy oceniają nas, chociaż oni również nas nie znają.
Dlaczego tylko przez pokrewieństwo, nawet dalekie, człowiekowi wydaje się, że może nas komentować, skoro często, gdy robi to ktoś obcy, denerwujemy się lub nie chcemy jego opinii?
Nie prosimy o nią.
Dlaczego pierwsze, co usłyszymy na spotkaniu rodzinnym, nie jest pytaniem: „Co tam u nas?”, tylko komentarzem na temat naszego wyglądu lub zachowania?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania