"Rodzinny obiad"

Trzeba wiedzieć kiedy odejść

Choć stół cały zastawiony

Goście tacy wystrojeni

Każdy ma swój własny motyw

 

Słowa cierpkie, dania lekkie

On z niesmakiem składa ręce

Ja wyczuwam jego drżenie

Pod przykrywką nie ma ludzi, lecz ich cienie

 

Bo przy stole maski giną

I gdy myślisz że to owca

Wilk odkrywa swoje lico

 

Już kajdany mam na nogach

Nie ucieknę, jaka szkoda

Tyle łowców, dwie ofiary

Znam już dobrze ich zamiary

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania