"Rodzinny obiad"
Trzeba wiedzieć kiedy odejść
Choć stół cały zastawiony
Goście tacy wystrojeni
Każdy ma swój własny motyw
Słowa cierpkie, dania lekkie
On z niesmakiem składa ręce
Ja wyczuwam jego drżenie
Pod przykrywką nie ma ludzi, lecz ich cienie
Bo przy stole maski giną
I gdy myślisz że to owca
Wilk odkrywa swoje lico
Już kajdany mam na nogach
Nie ucieknę, jaka szkoda
Tyle łowców, dwie ofiary
Znam już dobrze ich zamiary
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania