Rogale marcińskie

Chyć z funt mąki zaś nie rżany

Pare jojków bejt zmojtanych

Wew kwotyrce z chłodu mlyko

No i młodzi ze dwa deko

Mosz mieć koche tej roślinnej

A jak ni ma to dej innej

Zaś faryny nie za dość

Mosz na ciasto to żeś gość

Pomerańczo tero stróż

Ino stróżyn w nadzień włóż

Dygnij maku zaś tyn biały

Dej faryny w dekiel mały

Białka z jojków ze dwa wlej

Zaś łorzechów szczype dej

Nie za dość smażonych gruszek

Z keksów gostke dej okruszek

Winogronów bejt suszonych

I bakaliów pomelonych

Kcesz se siendnąć wej ni możesz

Bo trza kwirlać ganc tu w gorze

Nic nie kwiendej dali rua

Mo być rzadsze nie durch buła

Zaroz wałkuj plyndzki z ciasta

Ryn nadzienie i bradkasta

Tero szpycuj zaś tam gonić

Mosz ich kurde nie spatonić

Trzym w bradkaście pół godziny

Żebyk złoty był nie siny

Po bradkaście glanz pomada

Taki rogal zaś sie nada

I dla zyndry i rejenta

Na marcińskie nasze świenta

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates

    świetna łamigłówka do odczytania. Nie domyśliłem się jednego słowa "zyndry". Co to za ludzie? Chyba śląska gwara, podobna w wielu miejscach do wielkopolskiej (albo odwrotnie?). Dobrego dnia i życzę dalszych, ciekawych pomysłów.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania