Rogale marcińskie
Chyć z funt mąki zaś nie rżany
Pare jojków bejt zmojtanych
Wew kwotyrce z chłodu mlyko
No i młodzi ze dwa deko
Mosz mieć koche tej roślinnej
A jak ni ma to dej innej
Zaś faryny nie za dość
Mosz na ciasto to żeś gość
Pomerańczo tero stróż
Ino stróżyn w nadzień włóż
Dygnij maku zaś tyn biały
Dej faryny w dekiel mały
Białka z jojków ze dwa wlej
Zaś łorzechów szczype dej
Nie za dość smażonych gruszek
Z keksów gostke dej okruszek
Winogronów bejt suszonych
I bakaliów pomelonych
Kcesz se siendnąć wej ni możesz
Bo trza kwirlać ganc tu w gorze
Nic nie kwiendej dali rua
Mo być rzadsze nie durch buła
Zaroz wałkuj plyndzki z ciasta
Ryn nadzienie i bradkasta
Tero szpycuj zaś tam gonić
Mosz ich kurde nie spatonić
Trzym w bradkaście pół godziny
Żebyk złoty był nie siny
Po bradkaście glanz pomada
Taki rogal zaś sie nada
I dla zyndry i rejenta
Na marcińskie nasze świenta
Komentarze (1)
świetna łamigłówka do odczytania. Nie domyśliłem się jednego słowa "zyndry". Co to za ludzie? Chyba śląska gwara, podobna w wielu miejscach do wielkopolskiej (albo odwrotnie?). Dobrego dnia i życzę dalszych, ciekawych pomysłów.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania