***(Rój kasztanów i kojec...)
Rój kasztanów i kojec
między dłonią a kamieniem
wybitym z ozdoby zgranego słońca.
Dojrzały skłon bez oddechu
i rzeka przelana pod buty.
To wszystko blade dłuta w pamięci,
ból podkuty na czerstwe gęstwiny,
w których wyschły już ślady człowieka.
Komentarze (7)
Dziękuję za wszystkie komentarze.
ja bym ci bazgrnął, ale chyba nie o takie komentowanie ci chodzi :) nie? ;)
Jasne, że nie.
słowa nie są z gumy!
spierdalaj
''rzeka przelana pod buty'', to Ci zabieram.
Betti, zawiodłaś, tylko tyle?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania