Czytam kolejny raz! Podoba mi się. Kursor z kubraka świetny, a ta rolka na końcu mogłaby być też rólką. Gdy urywa się rólka, to jakby miniaktor odleciał z gałęzi. Np. wróbel.
Co do budowy wiersza, pomyślałam, że gdyby zabrać z tekstu piąty i szósty wers, słowo "grubo" do ekranu z kolejnej strofki:
Grubo// wyciszony ziemi ekran.
Kojarzyłoby mi się to z grubą pokrywą śniegu.
"Urwana rolka" jest, tak w ogóle, trochę straszna. Oznacza nagłe przerwanie obrazu. Jakby koniec życia. Czyżby w zimnym domu, z kotem na parapecie, zamarzł ktoś, komu nie pomógł nawet zimowy kubrak?
A, nie. Inaczej. Odlecialam trochę, wyobrażając sobie pokój z dwiema postaciami, kotem i człowiekiem w kubraku, i z dwoma ekranami, oknem i tym telewizyjnym.
Tymczasem w domu jest tylko kot na parapecie. Człowiek to malutki znaczek, gdzieś tam, na dole, pod blokiem.
A rolka z filmem się urywa, bo kot zasypia.
Kursor z kubraka w moim poprzednim wyobrażeniu po prostu wychodził z ukrycia, z pilota trzymanego w zziębniętych dłoniach, pod kubrakiem.
Kubrak jako człowiek, i jako drobny znaczek, za którym kot wodzi wzrokiem, jeszcze lepszy.
Trzy Cztery Zostawiłaś sporo radości z tego poszukiwania dla mnie, tak jakby mogłam spojrzeć przez Twój umysł.
Nie wiem czy opisać szczegóły z tej sceny, bo widzę poniżej drugie podejście i też mi się podoba. ?
Dziękuję ?
Zerko↔Wyobraziłem sobie kota na parapecie, siedzącego na małym foteliku.
Z tyłu na oparciu, widać naps: Reżyser Miau.
Spogląda przez szybę i nie wie, czy ma apetyt, czy artystyczną wizję.
Po drugiej stronie ekranu, w zimowych pierzastych kubraczkach,
siedzą skrzydlaci aktorzy.
Kłócą się niemiłosiernie o to, kto będzie tym, co ocali świat, przed wszystkim,
lecz szyba zagłusza spektakl, rozterki owe.
Aż nagle okno się samoczynnie otwiera, widać jeno puszystą smugę
i z głównego chyba bohatera, lecą piórka. Rolka się urywa, ale przeżywa.
Reżyser zrezygnował z zimnego obiadu. Białe myszy, producentki, wybiły mu to z wąsów...
No dobra, kończę. Plastycznie jak zwykle u Ciebie i tak... po Twojemu:))
Pozdrawiam?:)
Koty mają ten błysk w oku, który zwęża się do kreski. Ten zalotny wąs jak włosie pędzla gubią się z mrozem na szybie. Oj, pogoniłby te sroki złodziejki spod swojego ekranu. A tu nic się nie dzieje, parapet jak scena i ci statyści w kubrakach zaburzają widzenie. Takie foto Pani K.
Pasja Blisko, sąsiadki sroki buszują pod oknem. Cel, kulki z jedzeniem dla ptaki i faszerowane kubraki. ?
Tak sobie obserwuję czasami, co by kocisko zrobiło gdyby nie szyba.
Pozdrawiam wzajemnie
Komentarze (9)
Co do budowy wiersza, pomyślałam, że gdyby zabrać z tekstu piąty i szósty wers, słowo "grubo" do ekranu z kolejnej strofki:
Grubo// wyciszony ziemi ekran.
Kojarzyłoby mi się to z grubą pokrywą śniegu.
"Urwana rolka" jest, tak w ogóle, trochę straszna. Oznacza nagłe przerwanie obrazu. Jakby koniec życia. Czyżby w zimnym domu, z kotem na parapecie, zamarzł ktoś, komu nie pomógł nawet zimowy kubrak?
Nie wiadomo. Może kot wie?
Tymczasem w domu jest tylko kot na parapecie. Człowiek to malutki znaczek, gdzieś tam, na dole, pod blokiem.
A rolka z filmem się urywa, bo kot zasypia.
Kursor z kubraka w moim poprzednim wyobrażeniu po prostu wychodził z ukrycia, z pilota trzymanego w zziębniętych dłoniach, pod kubrakiem.
Kubrak jako człowiek, i jako drobny znaczek, za którym kot wodzi wzrokiem, jeszcze lepszy.
Nie wiem czy opisać szczegóły z tej sceny, bo widzę poniżej drugie podejście i też mi się podoba. ?
Dziękuję ?
Z tyłu na oparciu, widać naps: Reżyser Miau.
Spogląda przez szybę i nie wie, czy ma apetyt, czy artystyczną wizję.
Po drugiej stronie ekranu, w zimowych pierzastych kubraczkach,
siedzą skrzydlaci aktorzy.
Kłócą się niemiłosiernie o to, kto będzie tym, co ocali świat, przed wszystkim,
lecz szyba zagłusza spektakl, rozterki owe.
Aż nagle okno się samoczynnie otwiera, widać jeno puszystą smugę
i z głównego chyba bohatera, lecą piórka. Rolka się urywa, ale przeżywa.
Reżyser zrezygnował z zimnego obiadu. Białe myszy, producentki, wybiły mu to z wąsów...
No dobra, kończę. Plastycznie jak zwykle u Ciebie i tak... po Twojemu:))
Pozdrawiam?:)
Dzięki :)
Pozdrawiam
Tak sobie obserwuję czasami, co by kocisko zrobiło gdyby nie szyba.
Pozdrawiam wzajemnie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania