Usunięte

,

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Trzy Cztery 20.11.2022
    Czytam kolejny raz! Podoba mi się. Kursor z kubraka świetny, a ta rolka na końcu mogłaby być też rólką. Gdy urywa się rólka, to jakby miniaktor odleciał z gałęzi. Np. wróbel.
    Co do budowy wiersza, pomyślałam, że gdyby zabrać z tekstu piąty i szósty wers, słowo "grubo" do ekranu z kolejnej strofki:

    Grubo// wyciszony ziemi ekran.

    Kojarzyłoby mi się to z grubą pokrywą śniegu.

    "Urwana rolka" jest, tak w ogóle, trochę straszna. Oznacza nagłe przerwanie obrazu. Jakby koniec życia. Czyżby w zimnym domu, z kotem na parapecie, zamarzł ktoś, komu nie pomógł nawet zimowy kubrak?

    Nie wiadomo. Może kot wie?
  • Trzy Cztery 20.11.2022
    A, nie. Inaczej. Odlecialam trochę, wyobrażając sobie pokój z dwiema postaciami, kotem i człowiekiem w kubraku, i z dwoma ekranami, oknem i tym telewizyjnym.
    Tymczasem w domu jest tylko kot na parapecie. Człowiek to malutki znaczek, gdzieś tam, na dole, pod blokiem.
    A rolka z filmem się urywa, bo kot zasypia.

    Kursor z kubraka w moim poprzednim wyobrażeniu po prostu wychodził z ukrycia, z pilota trzymanego w zziębniętych dłoniach, pod kubrakiem.

    Kubrak jako człowiek, i jako drobny znaczek, za którym kot wodzi wzrokiem, jeszcze lepszy.
  • 00.00 20.11.2022
    Trzy Cztery Zostawiłaś sporo radości z tego poszukiwania dla mnie, tak jakby mogłam spojrzeć przez Twój umysł.
    Nie wiem czy opisać szczegóły z tej sceny, bo widzę poniżej drugie podejście i też mi się podoba. ?
    Dziękuję ?
  • rozwiazanie 20.11.2022
    Kocur w roli reżysera, przynajmniej tak jemu się wydaje, albo mnie. Fajny obrazek.
  • 00.00 20.11.2022
    Rozwiazanie Dzięki, kocur reżyser. On dopiero by nakręcił rolkę. ?
  • Dekaos Dondi 20.11.2022
    Zerko↔Wyobraziłem sobie kota na parapecie, siedzącego na małym foteliku.
    Z tyłu na oparciu, widać naps: Reżyser Miau.
    Spogląda przez szybę i nie wie, czy ma apetyt, czy artystyczną wizję.
    Po drugiej stronie ekranu, w zimowych pierzastych kubraczkach,
    siedzą skrzydlaci aktorzy.
    Kłócą się niemiłosiernie o to, kto będzie tym, co ocali świat, przed wszystkim,
    lecz szyba zagłusza spektakl, rozterki owe.
    Aż nagle okno się samoczynnie otwiera, widać jeno puszystą smugę
    i z głównego chyba bohatera, lecą piórka. Rolka się urywa, ale przeżywa.
    Reżyser zrezygnował z zimnego obiadu. Białe myszy, producentki, wybiły mu to z wąsów...
    No dobra, kończę. Plastycznie jak zwykle u Ciebie i tak... po Twojemu:))
    Pozdrawiam?:)
  • 00.00 20.11.2022
    Dekaos ? Opowiem mu o tym, kiedy znowu usiądzie na parapecie.
    Dzięki :)
  • Pasja 20.11.2022
    Koty mają ten błysk w oku, który zwęża się do kreski. Ten zalotny wąs jak włosie pędzla gubią się z mrozem na szybie. Oj, pogoniłby te sroki złodziejki spod swojego ekranu. A tu nic się nie dzieje, parapet jak scena i ci statyści w kubrakach zaburzają widzenie. Takie foto Pani K.

    Pozdrawiam
  • 00.00 21.11.2022
    Pasja Blisko, sąsiadki sroki buszują pod oknem. Cel, kulki z jedzeniem dla ptaki i faszerowane kubraki. ?
    Tak sobie obserwuję czasami, co by kocisko zrobiło gdyby nie szyba.
    Pozdrawiam wzajemnie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania