Romance
Nie dasz mi odpocząć? Lód jest pyszny, przy Tobie smakuje wszystko. To było niesamowite, jak to robisz, że zawsze wiesz czego pragne?
Wiesz, właśnie taką Cię kocham, gotowa na wszystko, wulgarna, troskliwą, brutalna, wrażliwa. To jest fantastyczne, nigdy nie wiem, jaka w danej chwili bedziesz. To jest bardzo intrygujące i pobudzające. Boli mnie wszystko, przyjemnie boli. Ty jak się trzymasz?
Już dziś Ci odpuszczę, pierwszy raz brakuje mi sił, ale jutro przypomnę o sobie.
Dziś chcę delikatnie całowac Twoje usta, bolą jeszcze? Głaskać Cię, słuchać Twojego oddechu, ktory zlewa się z moim.
-Gdzie byłaś wcześniej, Piękna? Dlaczego dopiero teraz Cię poznałam?
Milczysz, ostatnio często milczysz. Ale ja to lubię. Takie chwile wyrażają znacznie wiecej niż rozmowa.
-Pójdziemy na spacer? Spadł śnieg. Nie daj się prosić. Jest zimno, owiniesz się szalikiem, nie będzie widać rany. No chodź, zbieraj się.
Wyszlysmy na zewnątrz, zimno wdziera się wszędzie. Piękna noc, piękna Kobieta obok, piękne wspomnienia minionych chwil, czego chcieć więcej.
Łapie Cię za dłoń, chce czuć, że jestes moja, nie tylko w łóżku, ale zawsze.
Niebo jest czarne, usłane milionami gwiazd, zatrzymuje Cię. Łapie za brodę i unosze delikatnie głowę do góry.
-Patrz Kochanie, tam, właśnie tam jest Wielka Niedźwiedzica i Mała, one są jak yin yang, jak My, równowaga.
Wyglądasz tak uroczo, gdy z zainteresowaniem obserwujesz gwiazdy. Cudowne skupienie na Twojej twarzy, oczy błyszczą od światła księżyca. Zdecydowanie jesteś najpiękniejsza Istota jaka spotkałam.
- O, popatrz tam, tam jest Smok, wieki temu uważany był za pozytywny znak.
Opuszczasz wzrok i patrzysz na mnie.
- Myślisz, że to, że akurat dziś go widzimy, jest znakiem?
- Oczywiście Skarbie, w gwiazdach jest zapisana przyszlosc- odpowiadam przyciągając Cię do siebie.
Zaczyna prószyć śnieg, a my stoimy przytulone, wpatrzone w siebie, drżące z zimna.
- Chodź, obie jesteśmy wyczerpane, przyda Nam się odpoczynek.
Wracamy do domu, siadasz wygodnie, podaje Ci koc i idę zrobić porządnego drinka. Dziś obie zasluzylysmy.
Zapalam świece, gaszę światło, pokój tonie w cudownym półmroku.
Podaje Ci napój, siadam w pobliżu i obserwuje Twoja zamyślona twarz.
- O czym myślisz?- pytam.
- O tym, jak wiele się dzieje, jak bardzo jest mi dobrze, jak wiele jeszcze przede mną.
- Boisz się?
- Tak.
- Dlaczego?
- Bo nie zawsze wszystko jest takie proste, jakbyśmy chcieli.
- Pomogę Ci przetrwać i zrozumieć, zawsze. - odpowiadam i przysuwam się bliżej, żeby pogładzić Twoja twarz.
Tak, wiem, mówiłam już, że jesteś Piękna, ale dziś przeszłaś sama siebie. Piękna na zewnątrz i wewnatrz. Moja.
Skończył Ci się drink, życzysz sobie kolejnego czy czas spać?
- Chce jeszcze, chce się upić z Tobą, chce z Tobą rozmawiać, z Tobą zasnąć i z Tobą się obudzić.
Uśmiecham się, z przyjemnością przygotuje Ci kolejny napój, i spędzę z Toba noc na rozmowie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania