Romantyzm przyzdobiony różą
Podaruję Ci czerwoną różę
Na dowód naszej miłości
Wywoła romantyczną burzę
W wspomnieniach młodości
Znów zobaczę piękny uśmiech
Zdobiący twoją twarz
Romantyczny być umiem
Mogę Ci tyle dać
Zatańczymy razem przy świetle księżyca
Obejmę Cię czułe, złożę pocałunek
W tle będzie grać romantyczna muzyka
Prawdziwa miłość się nie psuje
Komentarze (6)
Sam wiersz do mnie nie przemawia, chociaż ma w sobie coś. Moim zdaniem jest jak skała bezkształtna, z której można zrobić piękną rzeźbę.
Do połowy jest nieźle, dalej zjazd w dół. Ogólnie zupełnie mnie nie przekonują te rymy. Słabe, oklepane. Ba, czasami są, a czasami nie ma, co samo w sobie jest dość dużym błędem. No, jest dużo do poprawy, ale sam zamysł jest niezły. Znaczy, miłość to oklepany temat, ale nadal można coś z niego wycisnąć, tylko nie w takiej kiepskiej formie. Postaraj się nad tym pomyśleć, dopracować pomysł.
Pozdro
Mogę odebrać to jedynie jako parodię, udawanie, zwłaszcza że peel jest tu mężczyzną i to jego czcze wyznania mamy "przyjemność" czytać. O takim peelu mogę tylko powiedzieć, że płytki i szuka sobie pierwszej naiwnej, która za nim poleci, bo ów "wierszem" gada.
Pozdrawiaki ;)
Właśnie o to chodziło :D Pozdrawiam również
Coś strasznego, jak monolog Don Alvaro z telenoweli peruwiańskiej z lat 90
kiszka
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania