Rooster

Rozłupać orzechowłosą skorupę. Czaszkę mej pamięci. Wizerunek diabła tkany na plecach. Wyszyty szwami, blizna w bliznę z nadniemrzańskim zachwytem. Z gęstwiny myśli i splątaniny dłoni. Z rozwianego nad piachem zachwytu. Z usypanej na stole tęsknoty zlepiam do ciebie słowa. Nim mąka zginie w szczelnie. Nim Darwin dokończy snuć swoją ewolucję. Zasnę z powiekami na Twojej skórze. Z uśmiechem między pośladkami. Z oddechem, od którego bolą płuca, płoną jeszcze, chociaż noc już bardzo blada i lepka, boję się z Tobą skleić. Przemierzyć codzienne myśli.

Uwierzyć, że miłość pachnie rosołem, kiedy w głowie majaczy mi "Here comes the rooster"

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • NinjaC godzinę temu

    Jak zwykle napierdalasz obrazami, żeby było gęsto. Zwykły rosół mi bardziej został niż reszta.

  • NinjaC

    Czytam to drugi raz, brzmi jak byś chciał tu zmieścić wszystko na świecie: erotykę, blizny, tęsknotę, piasek, diabła, skórę, pośladki, stół i jeszcze Darwina, żeby nic już nie miało odwagi stać samo. "Rozłupać orzechowłosą skorupę. Czaszkę mej pamięci" jprd.

  • Yavi

    Losowe słowa generator, lecimy freestyle
    Weź podziel to na wersy i zwrotki chociaż

  • NinjaC

    "miłość pachnie rosołem" mniam.

  • Grain

    za dużo z, chociaż

    to jest fajne

    Zasnę z powiekami na Twojej skórze, uśmiechem między pośladkami, w tchnieniu od którego bolą płuca, płoną jeszcze, noc już blada jeszcze nas lepi.

    całość niezła, może nie odkrywcza /bo co jest/ ale mnie wciągnęła, zmusiła do myślenia, a to na opowi rzadkość, to nie są typowe opowijskie śmieci

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania