Rosa
obrosłem nicością
Boże
choć zaufanie
tworzy pył
modlitw
drogi moje nędzne
gęstnieją
wkrótce obrosną
krwią
słodkiej miłości
pamiętam nieraz
złamane
abstrakcje myśli
opuchniętej kruszki
w kałuży
wspomnień
obrosłem nicością
Boże
choć zaufanie
tworzy pył
modlitw
drogi moje nędzne
gęstnieją
wkrótce obrosną
krwią
słodkiej miłości
pamiętam nieraz
złamane
abstrakcje myśli
opuchniętej kruszki
w kałuży
wspomnień
Komentarze (4)
ZBIGNIEW STONOGA
Bardzo dobry wiersz, ma głębię, którą lubię w poezji.
Mała sugestia, jeżeli pozwolisz...
obrosłem nicością Boże
choć zaufanie
tworzy pył modlitw
drogi gęstnieją
wkrótce obrosną krwią
pamiętam złamane abstrakcje
myśli opuchniętej kruszki
w kałuży
Cześć, Betti :) Postawiłem na wiersz wolny, stąd taki podział wersyfikacyjny. Jednak Twoja sugestia jest ciekawa, w kontekście jakości tekstu. Przemyślę. Pozdrawiam.
Moim zdaniem nie pasuje słowo ,,abstrakcje". Jakoś wybiło mnie trochę z klimatu tekstu. Również usunąłbym słowo słodkiej miłości. Przez to uczucie odbieram ten wiersz jako tekst o miłości. Bez niego według mnie interpretowałbym go na wiele innych sposobów. Jednak to jest tylko moje zdanie. Ogólnie bardzo mi się podoba.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania