Rower okno na...
ścieżka nad zalewem
jak droga donikąd sięga niebios
mknie ku słońcu
na dalekim horyzoncie Świnoujście
wokół piękno
rodzące się samo z siebie
maki przeplatają się z bławatkami
czerwień i fiolet budzi wyobraźnię
obok żółte... białe kwiaty próbują
wejść w słowa zachwytu
śpiew ptaków loty motyli
cudowny krajobraz
nagle pojawia się w gęstwinie
tunel wśród leśnych drzew
pochłania ciemność w biały dzień
chłód spaceruje po plecach
chwila błogiego wytchnienia
od gorącą
w oddali słychać szum morza
kolejny cud natury
piękny ten nasz świat
powstał przypadkowo
tak twierdzą
mędrcy i ich wielbiciele
6.2024 andrew
Komentarze (7)
Ładny wiersz, w charyzmatycznej scenerii..5.🌹
do nikąd - donikąd
piękny ten nasz świat
nie powstał przypadkowo
tak twierdzą
kapłani i ich wielbiciele
Komu, ach komu wierzyć mam :)
Dziękuję,
Cóż przypadkowo nawet guzik nie powstał...
Pozdrawiam serdecznie
Piękny wiersz.
Na moment przestraszyłem się, że dalej będzie o nowym tunelu w Świnoujściu, ale na szczęście chodziło o las :)) Piękny. 5.
Dziękuję Wszystkim serdecznie
Pozdrawiam
Miłego dnia
Jedno, ale dobre choć to. A dobre to, ta ścieżka prowadzącą do niebios jako
donikąd. Fajnie jet iść sobie donikąd. Najlepiej gdy bez bagażu ilorazu.
Powko❤️.
Przy okazji, to dlaczego masz komuś wierzyć, tryby się zatarły że sam nie dajesz rady weryfikować bredni z okrytą już prawdą?
Nie wiara pokonuje góry, pozwala sięgać ich szczytów, a wiedza😆
A co do tej przypadkowości to fakeniusy.
Usytuowanie przez Jezusa nosa i uszów, aby okulary nie spadały, przypadkiem być nie może. W tym się ujawniła boża maestria w procesie kreacji.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania