róża na kabaretkach
trzymam ją tak,
jakby miała zaraz
zniknąć.
bordowa róża —
ciężka od milczenia,
którego nikt nie umiał
ode mnie odgryźć.
moje kolana
przebite siatką —
tu była wojna,
ale przeżyłam z fasonem.
ta róża nie pachnie.
ma cierń dokładnie tam,
gdzie dotykasz
zbyt pewnie.
a ja?
ja tylko siedzę —
bo całe pragnienie
świata
zawisło
na moich udach.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania