Różany bar - Margerita
W różanym barze
siedziało dwóch mężczyzn
jeden drugiemu stawiał kolejki
robili to tak długo
aż upili się w sztok
a potem tanecznym krokiem
wrócili do domu
gdzie czekały na nich żony.
W różanym barze
siedziało dwóch mężczyzn
jeden drugiemu stawiał kolejki
robili to tak długo
aż upili się w sztok
a potem tanecznym krokiem
wrócili do domu
gdzie czekały na nich żony.
Komentarze (18)
Hmmmmmmm, któż to może być?
Może... Margerita :)
Marg na bank :)
Jak na bank, to inflacja XDDD
bardzo ładny wiersz ciekawe kto go napisał
Ciekawe? Bardzo ciekawe.
Mardż.
Jaki Mardż? Jak to ja -:)
Pan Buczybór
Bingo!!!
Niepowtarzalny Styl z Opowi, Oczywiste było, w własny styl zbyt poszedł.
Może po drodze chociaż wybili szybę wystawową? Coś by się działo.
Rozróba pewnie by ożywiła klimat... też tak myślę.xd
Toć nasza Marge!
Nie byłbym taki pewny!!!
Tutaj niepowtarzalna Mar. Ciekawy tytuł
Pozdrawiam
Margerita
Styl Margerity, tylko czy to nie zmyła? Niech jednak będzie Marg. A z tym czekaniem nie byłabym taka pewna. Raczej ostrzyły szpony i z mąki wałki oczyszczały. Co by się lepiej kolejne strzały przykleiły ;)
Autorze zrzuć przyłbicę!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania