Rozbite lustro na końcu pokoju
Słońce miało racje, traktowałem je jak wakacje.
Gdy byłem w potrzebie patrzyłem na gwiazdy w niebie.
A światła blaski to nie byly na oczach zatrzaski.
Nocy cienie to nie są pragnienia ukojenie.
To nie są drogi na niebie, zgubne trapienie.
jedyny prawdziwy przyjaciel w ślepej orbicie słońca się zatracił.
A jego właściciel, wraz księżycem się o niego wzbogacił.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania