rozcię cie
falbana strumieni wianki niesie
jak fałd rozlany na ciele wzgórz
i cicho szepcząc falami w lesie
rozcina zenit w połowie jak nóż
woda - lawa płomień nurt przystraja
rozpalony jak twarze jak słońce letnie
zaślubin czas miłości wyznania
uczucie rozpala uczucie nie blednie
pieśń - grom echem doliny przeszywa
gdy skaczą krajki przez ogniska skwar
o północy z ust suchych łza wypływa
i skaczą iskry w tej nocy czar
wciąż słychać nuty pokłosie
naderwane struny ludzkich dusz
zły omen ciał w rannej rosie
rozcina zenit w połowie jak nóż
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania