Rozdwojenie w łaźni
Patrzyłem w siebie
poprzez pryzmat
zaparowanego lustra.
Bardzo chciałem
się zobaczyć.
Przetrzeć
czy nie przetrzeć? —
pytały mnie ręce.
A na mnie
tylko ten jeden
chudy ręcznik,
gdy oczu wokół pełno,
gotowych, by widzieć
moją nagość.
Ciekawość
walczyła ze wstydem,
aż w końcu
poobijane poszły
każda w swoją stronę,
nie czekając na mnie.
Komentarze (18)
Chwilę temu (po 4 ,25 ) miałam sen w którym jeden pan z mikrofonem pytał mnie wzrokiem o ocenę .
,,pytały mnie ręce"
To mnie zatrzymało.
"Bardzo chciałem
się zobaczyć." - najszczerszy moment.
Uściski, Marabucie.
Right back at You🙂
Marabut
cieplej gdy jesteś
Twoja obecność cieszy
Polaroid Nie przeraża Cię bocian chory na świnkę🤣🤣🤣
Marabut
ani trochę :D
zostaję.
Polaroid To dobrze bo ta róża jest dla Ciebie.🙂
Marabut
Mój Ci on! hahahha XD
Tytuł bardzo, tekst także
Dzięki
Chciał się Marabut w lustereczku przejrzeć, a ono wzięło i zaparowało... ot, dylemat xD
Chciałem go zapytać-lustereczko powiedz przecie....🤣🤣🤣🤣
Trzeba było puścić ręcznik... xD
Grafomanka No wiesz!!!!🤣🤣🤣
Marabut, no co, uroda ważniejsza... xD
Grafomanka Uroda? Goły Marabut? Hmm...🤔🤔🤔
Marabut, przecież lustereczko miało potwierdzić... xD
Grafomanka No chyba właśnie dlatego politycznie zaparowało🤣🤣🤣
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania