rozedrgałam się myślą mową i uczynkiem
uspokojenie sukienki przychodzi późno. za późno na kolejne. chciałabym napisać prawdę. tylko szuflady nie mają pojęcia jaka jestem. bo jestem zamknięta. w poniedziałek kończę pracę i znów pragniesz mojej obecności. obecność męczy moje wiersze. wymagania poezji. chciałaby więcej władzy. a nade mną rozsuwa wiatr białe zamki. uciekanie zawsze było przyjemne. ta moc wolności i bezprawie. bez względu na wiek i pochodzenie moje jest mojsze. dobrze. że moja suczka mieszaniec nie stosuje żadnych kategorii. tylko kiedy wracam widzę jej zdumiony wzrok. tak naprawdę jeszcze żyję w sumie wszystkich zdarzeń. nawet tych nielegalnych. tych które jeszcze się nie wydarzyły ale pachną. zawsze wszystko pachnie tobą. i nie wiem kurwa co mam z tym zrobić!
Komentarze (11)
ale wszystko kojarzy mi się z seksem
chciałam napisać wiersz o wiośnie
jak świergoczą ptaki przed moim domem
rezolutnie budzą się do życia
dając mi nadzieję, że przetrwam
może powinnam pisać prozę
ale też wciąż piszę o seksie
czyżby w życiu to było najważniejsze
wolę myśleć o kochaniu
niż bać się śmierci i staram się
skupić na jedzeniu ale nie mogę
to chyba nieuleczalne :-)
Mój ulubiony Gerd ❤️
19 lat jesteśmy razem.
Dziewiętnaście lat - a jednak wydaje się, że było zdecydowanie za krótko.
Zawsze mówiłeś:
"Życie przygotowuje Cię na wszystko.
Musisz być silny.
Musisz umieć wszystko.
Musisz sobie z tym poradzić sam.
Nadal masz dzieci.
Trzeba żyć dalej. „
Nigdy nie chciałem tego słuchać.
Nie chciałem nauczyć się żyć bez ciebie.
Chciałem tylko, żebyś tu był.
Dzień i noc. Jak zwykle.
A teraz już cię tu nie ma.
I zaczynam rozumieć, co miałeś na myśli.
Przygotowywałeś mnie.
Uczyniłeś mnie silną
Nauczyłeś mnie, jak robić rzeczy samodzielnie.
Jak ponoszę odpowiedzialność.
Jak dalej idę, nawet gdy jest ciężko.
Ale wiesz co?
Wszystko jest trudne bez ciebie.
Każdego ranka wciąż cię widzę.
W południe też.
Słyszę twój głos
Czuję, że się o mnie martwisz.
Tak jak zawsze mi na tobie zależało.
Zrobiliśmy to wszystko razem.
Wszystko.
A teraz jest ta pustka.
Moje serce krwawi.
Tęsknię za tobą bez końca.
Czasami czuję się źle, że wciąż tu jestem.
Jakby to była moja wina, że ruszę dalej.
Ale wiem, że byś tego nie chciała.
Powiedziałbyś "Żyj. Dla dzieci. Dla ciebie. „
Obiecałeś mi coś.
Do następnego spotkania.
I że budujemy dom z drewna.
Tylko my dwoje.
I że jesteśmy tam razem.
Trzymam się tej obietnicy.
Daje mi nadzieję.
To daje mi siłę, by iść dalej.
Właśnie uczę się żyć bez ciebie.
Nie dlatego, że chcę
Szczególnie dlatego, że muszę.
Ale noszę cię w moim sercu.
Każdego dnia.
W każdym moim oddechu.
I pewnego dnia, moja ukochana,
Do zobaczenia ponownie.
Twoje... Pani Klein katarzyna ❤️❤️❤️
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania