rozedrgałam się myślą mową i uczynkiem
uspokojenie sukienki przychodzi późno. za późno na kolejne. chciałabym napisać prawdę. tylko szuflady nie mają pojęcia jaka jestem. bo jestem zamknięta. w poniedziałek kończę pracę i znów pragniesz mojej obecności. obecność męczy moje wiersze. wymagania poezji. chciałaby więcej władzy. a nade mną rozsuwa wiatr białe zamki. uciekanie zawsze było przyjemne. ta moc wolności i bezprawie. bez względu na wiek i pochodzenie moje jest mojsze. dobrze. że moja suczka mieszaniec nie stosuje żadnych kategorii. tylko kiedy wracam widzę jej zdumiony wzrok. tak naprawdę jeszcze żyję w sumie wszystkich zdarzeń. nawet tych nielegalnych. tych które jeszcze się nie wydarzyły ale pachną. zawsze wszystko pachnie tobą. i nie wiem kurwa co mam z tym zrobić!
Komentarze (23)
Postanowiłam zostać poetką
ale wszystko kojarzy mi się z seksem
chciałam napisać wiersz o wiośnie
jak świergoczą ptaki przed moim domem
rezolutnie budzą się do życia
dając mi nadzieję, że przetrwam
może powinnam pisać prozę
ale też wciąż piszę o seksie
czyżby w życiu to było najważniejsze
wolę myśleć o kochaniu
niż bać się śmierci i staram się
skupić na jedzeniu ale nie mogę
to chyba nieuleczalne :-)
Hm... uspokojenie sukienki?
Wiesz co, robię wszystko aby odwrócić moją uwagę od.... wstawię wiersz mojej siostry. Ona nigdy nie pisała, nigdy jakby nie czytała moich, a może. Zaraz coś we mnie pęknie a tego nie chcę
Głupie to z tą sukienką ale znalazłam w necie fason który mnie porwał:)
List do ciebie
Mój ulubiony Gerd ❤️
19 lat jesteśmy razem.
Dziewiętnaście lat - a jednak wydaje się, że było zdecydowanie za krótko.
Zawsze mówiłeś:
"Życie przygotowuje Cię na wszystko.
Musisz być silny.
Musisz umieć wszystko.
Musisz sobie z tym poradzić sam.
Nadal masz dzieci.
Trzeba żyć dalej. „
Nigdy nie chciałem tego słuchać.
Nie chciałem nauczyć się żyć bez ciebie.
Chciałem tylko, żebyś tu był.
Dzień i noc. Jak zwykle.
A teraz już cię tu nie ma.
I zaczynam rozumieć, co miałeś na myśli.
Przygotowywałeś mnie.
Uczyniłeś mnie silną
Nauczyłeś mnie, jak robić rzeczy samodzielnie.
Jak ponoszę odpowiedzialność.
Jak dalej idę, nawet gdy jest ciężko.
Ale wiesz co?
Wszystko jest trudne bez ciebie.
Każdego ranka wciąż cię widzę.
W południe też.
Słyszę twój głos
Czuję, że się o mnie martwisz.
Tak jak zawsze mi na tobie zależało.
Zrobiliśmy to wszystko razem.
Wszystko.
A teraz jest ta pustka.
Moje serce krwawi.
Tęsknię za tobą bez końca.
Czasami czuję się źle, że wciąż tu jestem.
Jakby to była moja wina, że ruszę dalej.
Ale wiem, że byś tego nie chciała.
Powiedziałbyś "Żyj. Dla dzieci. Dla ciebie. „
Obiecałeś mi coś.
Do następnego spotkania.
I że budujemy dom z drewna.
Tylko my dwoje.
I że jesteśmy tam razem.
Trzymam się tej obietnicy.
Daje mi nadzieję.
To daje mi siłę, by iść dalej.
Właśnie uczę się żyć bez ciebie.
Nie dlatego, że chcę
Szczególnie dlatego, że muszę.
Ale noszę cię w moim sercu.
Każdego dnia.
W każdym moim oddechu.
I pewnego dnia, moja ukochana,
Do zobaczenia ponownie.
Twoje... Pani Klein katarzyna ❤️❤️❤️
Ja nie mogę tego czytać ona pisała z serca, a to bardzo boli kurwa dlaczego
Moja propozycja to nie zwierzaj się tak publicznie, bo ktoś moze to wysmiać i Cię to zaboli no chyba że sama se jaja robisz.
Lotos nie obawiaj się na mnie takie sytuacje nie działają już tyłu debili spotkałam w swoim życiu że mam odporność 😉
Tylu, chyba z tysiąc debili na jednego normalnego człowieka 🤷a może ja przyciągam takich ludzi
Okej, powiem, że twoje pisanie zaciekawia.
Ale kogo?
Bettina Mnie, sorry, nie dopowiedziałem
A kto?
Bettina Sorry, ale teraz nie rozumiem?
Mogę pisać przyjmując inne nicki tylko że ja tak nie potrafię. I zawsze taka jestem. Czasem Niemcy są zdziwieni moją bezpośrednią postawą. Ona chyba raczej wynika z braku lepszej znajomości języka. Niekiedy bywa zabawnie ale czasem jest tragicznie. Tylko że ja nie potrafię kłamać i pisać jakieś wymyślone brednie. Może to błąd 😉🙊
Wulgarnością Wisły nie zawrócisz.
Wg fanów Pasikowskiego pewnie za mało KURWA.
Pewnie masz rację ale tutaj niczego nie zmienię. Bo ja tak normalnie reaguję. Czasem
Przypomniały się mi nietypowe, niecodzienne, rzadko spotykane zapachy, które kilka razy nagle, niespodziewanie poczułem w moim domu, między wczesnym grudniem 2025 i końcem stycznia 2026. Ostatnio dzisiaj na mieście też. Postrzegałem je jako raczej przyjemne.
5, pozdrawiam 🙂
Powąchałeś kogoś lub coś. Dla mnie zapach jest bardzo ważny. Ostatnio jakiś Niemiec mnie wąchał aż światło mi za uszami. To było dziwne. Na pewno nie podniecające bo facet mi się nie podobał ale co innego a zresztą zaraz się odezwą święte krowy o święte byki że ja znowu uprawiam seks na portalu poetyckim ale jak oni codziennie odprawiają mszę to jest dobrze. :)
Możesz napisać jakie to były zapachy
Marzena W domu pachniało mi jakby morzem, potem jakby wnętrzem drogerii. A ostatnio, w niedzielę rano, nieco słodkawo, jakby słodkawym twarogiem. Czułem ten słodkawy zapach kilkanaście razy w ciągu lat 2007-2026. Pierwszy raz, który pamiętam, był chyba wiosną 2007. Pachniało mi też bardzo pięknie, jakby różnymi kwiatami. W 2026, ten słodkawy zapach czułem chyba tylko jak dotąd raz.
Piotrek P. 1988 super w wolnej chwili napiszę Ci o swoich zapachach
Świstało mi za uszami*
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania