Rozerwany jedwab
Piękno śmierci się wywija i
ku górze się wspina, ucieka
przed swym wrogiem co go ściga. Już
niemalże wygrało, lecz płatki
śniegu znów ofiarę w szpony swe
łapią i litości nie znając
Na strzępy zdobycz rozrywają.
Piękno śmierci się wywija i
ku górze się wspina, ucieka
przed swym wrogiem co go ściga. Już
niemalże wygrało, lecz płatki
śniegu znów ofiarę w szpony swe
łapią i litości nie znając
Na strzępy zdobycz rozrywają.
Komentarze (2)
Większa ilość słów niż w "Balu". To na plus. Niepotrzebnie użyte rymy - np. wywija/wspina. Nie rozumiem za bardzo, skąd się wzięły mordercze płatki śniegu, które ofiary łapią w szpony. Czy śnieg jest aż tak okrutny? Pozdrawiam :)
Miałem przez to na myśli obsesje na punkcie wyglądu, krytykę i ostateczne wyniszczenie tym osoby stwarzając pozór pięknej.
W końcu i tak ludzie się malują czy w ogóle modelują by przykryć kompleksy.
Podsumowując tym miały być właśnie ,,zabójcze płatki śniegu''.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania