Rozgrzeszenie
Szloch od ścian się odbija
gardło krzyk ostry więzi
domem miałeś być tato
świecą zapaloną w mroku.
Ziemia z pod stóp ucieka
złudzeń, cierni się czepiam
domem miałeś być tato
otwartą biblią na stole.
Wybaczam sobie udrękę
liczę na palcach uśmiechy
miałeś być, ojcze...
Komentarze (13)
Wiersz bardzo dobry... znowu:)
Uczucia żalu i tęsknoty aż sie wylewają z niego.
Pozdrawiam ????
Nie wiem jakoś wcisnęłam znak zapytania, to przez telefon .
Jo-anka czyli pozdrawiasz ? Niech będzie, że tak :) to ja Ciebie też pozdrawiam :)
Maurycy Lesniewski i miłego ;)
"Spieszmy się kochać..."5
Karawan Miłość do bliskich jest w nas wrośnięta, nawet jeżeli nie ma do niej korzeni....
Też tak się rozgrzeszam. Bo na inne nie mam siły i woli. Wiem, że ojciec rozumie i kocha nas. Pozdrawiam 5
Pasjo mój ojciec nie czuje się źle z tym, że był złym ojcem.To ja czułam się z tym źle. Teraz wiem, że miałam i mam do tego prawo.
Bardzo uczuciowy wiersz 5.
Dziękuję ;)
"domem miałeś być tato" - god, bardzo dobre. Naprawdę, wiersz przyciska emocjami. Świat jest brutalny i rodzi brutalnych ludzi. Pozdro i gratki.
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania