rozgwieżdżona czerwień się ze mnie śmieje 💀

Ciągle zerkam przez okno,

Próbując odwrócić wzrok.

To śliczne rozgwieżdżone niebo

Kryje sierpniowego wieczoru mrok.

 

Wspomina dotyk chłodnej kory.

Czerń przed oczami.

Grzechot magicznych tabletek,

Co życiu szeptały "zamilcz".

 

Przełknęłam całą garstkę.

Słoiczek patrzył na mnie, jakby mówił:

"Opustoszałaś mnie, zostaw swój nadgarstek."

Leżałam w bordowej kałuży, los się ze mną czubił.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Cain godzinę temu
    Jak na pralkę, to całkiem nieźle

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania