rozgwieżdżona czerwień się ze mnie śmieje 💀
Ciągle zerkam przez okno,
Próbując odwrócić wzrok.
To śliczne rozgwieżdżone niebo
Kryje sierpniowego wieczoru mrok.
Wspomina dotyk chłodnej kory.
Czerń przed oczami.
Grzechot magicznych tabletek,
Co życiu szeptały "zamilcz".
Przełknęłam całą garstkę.
Słoiczek patrzył na mnie, jakby mówił:
"Opustoszałaś mnie, zostaw swój nadgarstek."
Leżałam w bordowej kałuży, los się ze mną czubił.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania