Rozjaśnianie i połysk

Zygmunt Jan Prusiński

 

ROZJAŚNIANIE I POŁYSK

 

Taki wątły i jak gra na pianinie.

 

Okno na rozcież

na parapecie słodzi słońce jabłka.

 

Wyrusza wirtuoz w przestrzeń

rozdaje nuty a niebo dziękuje

wystarczy posłuchać jego muzyki.

 

Podobno ojciec był szewcem

to stare czasy kiedy naprawiał buty

żeby syn Jan mógł się uczyć -

i ukończył konserwatorium.

 

Trochę podobny do Fryderyka Szopena

nos długi i oczy jakby wpadnięte

panienki z dobrych domów liściki

wrzucały przez otwarte okno -

a on tylko grał jakże bajecznie.

 

Starym kawalerem został

mawiał że kobieta przeszkadza -

jego kompozycje ścieliły łany pól

mógł się skupić nad zapisem

płynących nut w rytmie metrum

do samego końca kiedy zmierzch

odebrał z jego życia – świt...

 

17.9.2013 - Ustka

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania