rozkopany piękny
Mój pierwszy filmik:
https://youtube.com/shorts/M2qm197T-EE?feature=share
Text idzie jak następuje:
moja droga tęskni krwią znaczy porządek zabija sen wolę trzymam ciebie chcę zawsze czas łamię granice światów pozoru i sny i dech święty amen
Komentarze (30)
Całkiem niezłe, jak na pierwszy film. ?
Lubię takie sceny: rozkopane ulice, poharatany beton, dziury, barierki, siatka, szlabany — to esencja życia! ?
Planujesz ścieżkę dźwiękową, na przykład: koparki, betoniarki, wiertarki, muzyka techno? ?
W przyszłości kto wie, od dzieciaka marzeniem był zespół, uczyłem się nawet śpiewu i klawiszy, ale mam za słaby słuch tonalny. Ale do melodji mam smykałkę, jak sądzę. Nagrywanie odgłosów miasta to super pomysł, Tytus w XVII xiędze tak robił... Zobaczymy.
Dzięki, pozdrawiam ?
Pobóg Welebor
Czytałeś „Tytusa, Romka i A'Tomka”? Od której księgi?
Ja czytałem od pierwszej do siódmej (Tytus-poprawkowicz). Pierwszą, gdy tylko nauczyłem się czytać. ☺️ To byli Trzej Muszkieterowie ⚔️ mojej młodości. Nie wiedziałem, że komiks wciąż wychodzi (Papcio Chmiel opuścił nas rok temu ?).
Przeczytałeś wszystkie księgi❓
Narrator : ja jako pierwszą przeczytałem XI, ale jeszcze nie umiałem dobrze czytać, więc "duch" czytałem "duc-h", dziwiąc się trochę, że tak to zapisane ?.
Potem były wymiany, radość z każdego kolejnego wznowienia i xięgi nowej. Znajoma rodziców pracująca w bibljotece narodowej raz pożyczyła nam wszystkie. Co to była za uczta! Posiadam wszystkie oprócz ostatniej, XXXI, którą czytałem jednak w Bibljotece Narodowej ?. Tych ostatnich nie znam jednak na pamięć, jak tych I-XVIII. Tytus malarzem moja ulubiona, ideę czystej formy Papcio tam przekazał.
Znam też autobiografję Papcia.
Narrator : ta XI xięga to było wznowienie, bo w 1977 nie było mnie jeszcze.
Pobóg Welebor
Księga I to klasyka: Tytus był małpiszonem i z nudów wstąpił do harcerstwa. Piękniejszego, a jednocześnie tak zabawnego początku, nikt już nie wymyśli.
Jeżeli ludzką wyobraźnię odwzorować na skali od 1 do 100 to ja jestem gdzieś koło 10, Papcio Chmiel na 90 (nie na 100 tylko dlatego, żeby mógł pisać dalsze księgi). ??
Narrator, jest jeszcze xięga N (nulli), nieszczęśliwie oznaczona 0. Zawiera pierwsze ze Świata Młodych plansze, gdzie Tytus miał jeszcze ogon (!).
Podobnie autor Ojca Chrzestnego, nie pamiętam jak Mu było, powiedział o Stanie Lee, że Jego wyobraźnia nie może się równać z wyobraźnią twórcy SpiderMana. I to jest prawda.
Lem miałby chyba maxa wyobraźni... Szczególnie że On improwizował swoje xiążki, co jest niewiarygodne.
Tak, "– Tytus, dlaczego cały dzień stoisz w bramie?
– cały dzień nie stałem, trochę siedziałem na murku"
Jakoś tak tam było ?
A ja - można powiedzieć - debiutowałam w Świecie Młodych. Kupowałam tę gazetę dla działu o kosmosie (interesowałam się tym), rubryki "listy" (żeby poczytać o problemach rówieśników i porównać ze swoimi), ale też - głównie! - dla "Przejażdżek Pegazem". Czytałam też „Tytusa, Romka i A'Tomka” - na ostatniej stronie.
W "Przejażdżkach Pegazem" drukowano wybrane, nadesłane wiersze.
Odważyłam się wysłać cztery, i... wszystkie zostały opublikowane!
Obok moich wierszy były jeszcze dwa, dwóch innych osób.
Wyobraźcie sobie moją reakcję - kupuje w kiosku "świat Młodych", zaglądam do "Przejażdżek Pegazem", a tam - wszystko, co wysłałam...
Mam do dzisiaj wycinek z tej gazety, z roku, w którym miałam ukończyć 15 lat.
Lecz w momencie druku miałam lat 14.
I pisałam wiersze już od dwóch lat...
A to jeden z tych wydrukowanych w "Świecie Młodych", moich "młodych" wierszy:
i niebo naprawdę jest granatowe
a na nim ślad odrzutowca
zamazujący mdłą plamę księżyca
gdzieś gwiazda...
a pani
patrzy przez szybę autobusu
obojętna na barwy wieczoru
zaciska w ręku małą paczuszkę
przewiązaną wstążką
- czy to prezent
dla chorej córeczki?
Fajny ten wiersz, jak Twój ?
Mój. Jeden z czterech, z mojego debiutu na łamach "Świata Młodych".
Taki wczesny debiut jest jednak ważny tylko dla mnie. Przecież to napisało dziecko.
Trzy Cztery wiem że Twój. Żartowałem ?
Trzy Cztery ja pisałem tylko takie dziecinne w tym wieku, o wymyślonej krainie prosiaków. Pamiętam jeden wers tylko: "Lecz prosiak to mądre stworzenie, zaczął trzeć swe więzy z siłą o kamienie". Byłem bardzo zadowolony z tego sformułowania, i dlatego zapamiętałem.
Trzy Cztery
Być drukowanym w „Świecie Młodych” to największy zaszczyt dla czternastoletniej dziewczynki. Ja bym chyba umarł ze szczęścia. ?✝️
Pobóg Welebor, "trzeć swe więzy z siłą o kamienie" - bardzo dobre sformułowanie! Haha, prosiak, jako słowo tez fajne:) I jako zwierzę:)
Narratorze! O mało nie umarłam!
Trzy Cztery : tak, miałem obsesję na punkcie tych skrzywdzonych zwierząt... Wtedy nie było niestety mowy o wegetarianiźmie, musiałem jeść te salcesony ?
Pobóg Welebor, były salcesony lepsze i gorsze. Lepszy nazywał się ozorkowy. A ozor to przecież język. Zjadaliśmy języki świń i prosiaków.
Trzy Cztery : była też opowieść o złym czarnoxiężniku-rzeźniku... Spisana z przekazu ustnego nie przeze mnie niestety, i wydana w gazetce szkolnej. Chyba jej już nie mam, bo zrobiłbym nową wersję. Chyba uderzę do tej Pani, która to spisała, Ona powinna mieć egzemplarz.
Trzy Cztery to piękne! Jesteśmy tym, co jemy. Byłem prosiakiem! Co za szczęście !! Dziękuję ?
Pobóg Welebor, a ja byłam nawet czarnym prosiakiem. Jadłam przecież nawet czarny salceson ?
Co do filmiku. Obraz pasuje do słów: droga tęskni krwią. Rozkopana droga jest jak droga pokazująca swoje wnętrzności. Moja druga refleksja: za szybko. Film jest chyba przyspieszony. W moim odczuciu - mógłbyś pokazać mniej, ale bez przyspieszenia. Nawet - z zatrzymaniem się czasem.
Cieszę się, bo słowa układałem na filmie, nie osobno. Za uwagę o tempie dziękuję.
Pozdrawiam ?
P.W↔Obejrzałem filmik.
Zdaniem mym, byłoby jeszcze ciekawiej, gdyby to był zestaw różnych krótkich ujęć→nie jednym ciągiem.
Np: naprzemiennie: jakiś szczegół, np: odcisk podeszwy, później szeroki plan i lub do góry nogami.
Fajnie jak coś wisi. Odwrotnie stoi na sznurku.
To tak jak w filmie. Im więcej różnych krótkich ujęć, tym ciekawiej i mniej nuży.
No chyba, że treść, taka zajmująca, że w sumie na tym samym ujęciu można.
Pozdrawiam?:)
Idea była taka, żeby to było jedne pocięte. A do góry nogami jak najbardziej. Następnym razem. Dzięki,
Pozdrawiam ?
Podoba mi się filmik, jak w niemym kinie, gdzie pianista spóźnił się na spektakl..5. Pozdrawiam ?
Dzięki, faktycznie... Zaraz przyjdę – pianista ?
Pianista przyszedł, ale był nawalony. No i tego formatu już nie obsługują, więc musiałem zrobić nagrywanie ekranu.
https://youtu.be/TcU3D-HvDHg
Pobóg Welebor, muzyka eksperymentalna pasuje do filmu. Podoba mi się – pianista ?
rozwiazanie : to bardzo się cieszę. Przekażę pianiście, o ile nie zasnął pod fortepianem ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania