Rozkosz
Zamknięte me oczy,
Czuję Twą obecność,
Otwieram je,
Widzę Ciebie,
Nagi stoisz wśród gasnących świec,
W oczach wyczuwam pragnienie,
W Twoich zaś lęk.
Podejdź bliżej,
Nie bój się,
Pocałunkiem zmyję Twój strach,
Odejdzie w niepamięć,
Dotknij mą dłoń,
Oplotę Cię ramionami,
Do krainy rozkoszy,
Zabiorę Cię ustami.
Drży Twe ciało,
Pocałunkami rozpalone,
Palcami pościel zaciskasz,
Tłumisz przyjemność w sobie,
Rozluźnij się Skarbie,
Niech mrok zgasłej świecy,
Pozwoli się ponieść.
Następne części: Rozkosz II
Komentarze (7)
Piękny wiersz :)
Strasznie mi się podobają takie rymy, subtelne, nie chamskie, no słuchaj, Luwr nie Częstochowa, bo:
Czuję Twą obecność,
(...)
Nagi stoisz wśród gasnących świec,
No słuchajże, obecność i świec, gra to przecudownie. Szkoda, że więcej jeszcze takowych nie ma :cccc.
Postaram się pobudzić swą wyobraźnię :)
Widzę, że coraz więcej takich intymnych tekstów pojawia się na Twoim profilu:D Jeszcze chwila a same erotyki zaczniesz wstawiać ;) Żartuję oczywiście. Świetny wiersz. Subtelny, ale namiętny. Zostawiam 5 :) Dobra robita i czekam na więcej :)
Jak na razie mam dość smętnych tekstów pisania, czasem daje się ponieść tej bardziej przyjemnej wenie ;)
Bardzo fajny, dogłębny. Mogę jeszcze napisać tylko 5 ;D
bardzo zmysłowy :) . Dałam 4 , ponieważ w moim przekonaniu słowo ''skarbie'' nie najlepiej komponowało się z moim wyobrażeniem wiersza . Jednak to mała drobnostka , która wymaga tylko drobnej korekty .
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania