Rozmowa

w kolejnym dniu

odsuwam wiatr

myślami

 

gesty tańczą na uwięzi

kiedy usta narzucają rytm

 

ważę każde słowo

aby nie przygniatało ciężarem

 

a jednak rozmawiamy

 

w pół drogi

przekleństwa nie widzą się

spowite gęstym dymem

papierosa

 

na pewien czas

wysypiemy z ust niedopalone słowa

z biegiem czasu

zamienią się w popiół

 

jest nadzieja

na pojednanie

Średnia ocena: 2.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania