Rozmowa
w kolejnym dniu
odsuwam wiatr
myślami
gesty tańczą na uwięzi
kiedy usta narzucają rytm
ważę każde słowo
aby nie przygniatało ciężarem
a jednak rozmawiamy
w pół drogi
przekleństwa nie widzą się
spowite gęstym dymem
papierosa
na pewien czas
wysypiemy z ust niedopalone słowa
z biegiem czasu
zamienią się w popiół
jest nadzieja
na pojednanie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania