Rozmowa z Bogiem
Bez protestu krzyku ze wzrokiem wbitym w punkt
właśnie tam pojawi się światło na razie
to zwykły krzew który zmaga się ze słońcem
ugina wznosi soczysto zielone gałęzie w nadziei
na zbawienne krople wody
ułamek cienia przesuwający się wolno
po wciąż błękitnym niebie.
Komentarze (4)
Wiara do bóstwa w tym wierszu jest na pewno, ale na próżno doszukiwać się w nim rozmowy. Ogólnie całość utworu to - według mnie - ślepe powtarzanie utartych sformułowań, tylko innymi słowami. Nic nowego, same banały. "Właśnie tam pojawi się światło na razie" <- wyjątkowo niefortunny i słaby ten wers. Ode mnie słaba dwójeczka.
Boże, zanim dostanę bana, pozwól mi zobaczyć piękno w wierszach na tym portalu... sorry, to taka rozmowa z Bogiem.
Jest to nawet ładne, ale Boga w tym nie widzę. Inna sprawa, ze ja nie znam się na poezji. 3
Wyczekiwanie na Boga, szukanie Boga to bardzo fascynujące odczucie. Jest gdzieś pomiedzy krzewem a niebem. Każdy kto poszukuje uniwersum wie o czym mówię.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania