rozmowa z lodówką o końcu wszechświata

o trzeciej siedemnaście

lodówka

powiedziała

bzzzz

ale tak

znacząco

więc odpowiedziałem

że też nie wiem

co dalej

lodówka milczała

chwilę

potem

klik

jakby zmieniała temat

na bardziej kosmiczny

w środku

światło

mały wielki wybuch

dla sera

i słoika ogórków

ogórki wyglądały

na zaniepokojone

zwłaszcza ten jeden

z tyłu

co pamiętał

jeszcze poprzedni rok

– wszechświat się rozszerza

powiedziała lodówka

albo tak mi się wydawało

bo znowu

bzzzz

a ja

stałem boso

na kafelkach

jak astronauta

bez rakiety

i bez kwalifikacji

do bycia astronautą

w zamrażalniku

epoka lodowcowa

trzymała się nieźle

mimo upływu czasu

i promocji na lody

potem

lodówka zamilkła

na dobre

jak filozof

który właśnie zasnął

nad własnym pytaniem

zamknąłem drzwi

ostrożnie

żeby nie obudzić

galaktyk

między jogurtem

a masłem

i poszedłem spać

ale do rana

nie mogłem przestać myśleć

czy koniec wszechświata

nie wygląda przypadkiem

jak pusta półka

na której ktoś

zapomniał

zostawić światło

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Dziena hiena 2 godz. temu

    Tytuł bardzo dobry, ale jak dla mnie, treść mocno od niego odstaje. Chociaż pointa chyba najmocniej nawiązuje do poziomu i pomysłu z tytułem. Całość ma fajny zamysł, ale wykonanie nie dowozi.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania