Rozmowa z Omarem Chajjamem

„ Mój Gulistan”

I oto ujrzałem przed sobą ogród różany, o którym czytałem w dawnych baśniach, opisach niebezpiecznych podróży, w księgach wiedzy tajemnej

Ogród różany, w którym czas nie przemijał i trwał pełen rześkiego chłodu poranek

A wtedy głos jakiś powiedział: podróżniku z kraju zimnego, kraju, w którego skalistych górach trwa wieczne milczenie, do ogrodu różanego wejdziesz dopiero wtedy, kiedy odnajdziesz ścieżkę, tę jedyną w labiryncie dróg fałszywych

Usiadłem przed ogrodem różanym, trwałem przez wiele godzin, wiele dni w cierpliwym oczekiwaniu

Oto zamknęły się przede mną trzy drogi wiodące do zielonej oazy

Teraz byłem w śmiertelnej pułapce przez wszystkich opuszczony.

.Losu swego nawet nie potrafiłem opłakiwać

Mijali mnie pielgrzymi, którzy mieli powrócić dopiero za kilka lat, a może nigdy?

Codziennie widziałem stado wielbłądów idące do wodopoju i powracające wieczorem do zagrody po drugiej stronie wysokiej góry

Dla wszystkich byłem jednak niewidzialny....

Zamarłem w cierpliwym oczekiwaniu

Jeśli kiedykolwiek zapomnieć miałbym o celu mej wędrówki, niechaj złe siły tego świata w kamień bezduszny mnie obrócą....

****

„Kwiat śmierci”

Kwiat śmierci

wzrastał pośród wysokich skał

jaśniejący

ten, który wypełnił się dojrzałością dnia

Niczym winorośl

przytulony

do wysokich skał

otwierał się cieniem ponad dolinami traw

ukryty w listowiu platanów

pajęczynami chłodu

dryfował

po jeziorze zmierzchu....

***

„ Całopalenie”

W oczach naszych pojawiły się rozpalone żagwie

śmiertelne

Dlaczego tyle pamiętamy ?

Na stos całopalny sypano kwiaty i wonności

Źdźbła traw na pastwę płomieni rzucono

Nieskazitelnie czysty

ogień łagodnie obmył nasze stopy i dłonie

Dlaczego tyle pamiętamy?

------------------------------------------------------- ----

Moja długa podróż na Wschód, która trwa bez końca...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania