Rozmowa za granicy snu
Spotkałam cię w miejscu tajemnym,
Gdzie słowa są cieniem myśli nieskończonych.
Mówisz do mnie głosem, który brzmi nieznajomo,
Patrzysz się na mnie oczami, które pamiętały
Więcej niż chciałam sobie przypomnieć.
Powiedziałeś: „Przepraszam.”
A ja poczułam chłód tamtej chwili,
Bo czas zamarzł między nami,
Naznaczył duszę piętnem karmicznym.
Cisza między nami pulsuje niewidzialnym żalem,
Dotykam twojej dłoni, lecz palce przenikają powietrze.
Twoje ciało – wspomnienie,
Twój głos – echo tamtej straty,
Której nie zdążyłam wypłakać.
Zostawiłeś mnie w dwóch światach jednocześnie,
Gdzie rzeczywistość i sen są jedną rzeką,
A ja dryfuję między nimi,
Szukając mostu, którego nie ma.
Ale jeśli musisz czuć mój ból,
Jeśli to cena za twoje odejście –
To znajdź mnie, gdy znów się zgubimy,
I zostań ze mną na zawsze.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania