Rozmowa za granicy snu

Spotkałam cię w miejscu tajemnym,

Gdzie słowa są cieniem myśli nieskończonych.

Mówisz do mnie głosem, który brzmi nieznajomo,

Patrzysz się na mnie oczami, które pamiętały

Więcej niż chciałam sobie przypomnieć.

 

Powiedziałeś: „Przepraszam.”

A ja poczułam chłód tamtej chwili,

Bo czas zamarzł między nami,

Naznaczył duszę piętnem karmicznym.

 

Cisza między nami pulsuje niewidzialnym żalem,

Dotykam twojej dłoni, lecz palce przenikają powietrze.

Twoje ciało – wspomnienie,

Twój głos – echo tamtej straty,

Której nie zdążyłam wypłakać.

 

Zostawiłeś mnie w dwóch światach jednocześnie,

Gdzie rzeczywistość i sen są jedną rzeką,

A ja dryfuję między nimi,

Szukając mostu, którego nie ma.

 

Ale jeśli musisz czuć mój ból,

Jeśli to cena za twoje odejście –

To znajdź mnie, gdy znów się zgubimy,

I zostań ze mną na zawsze.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania