Rozmowy
Potrafią wyczerpać limit naszych pragnień
tudzież zamknąć przyszłość w jednym,
nieodwołalnym znaku wykrzyknika.
Dyskusje pomiędzy żoną a mężem
wciąż ten sam schemat:
rosół ma smak muchy,
dzieci podpalają pomnik Jasnorzewskiej
a jamnik wychędożył nogę sąsiadki, której
plastik zalał przedpokój.
Dwie uczennice gimnazjum,
kiedyś cnotę można było rozpoznać
w każdym kwiatku na sukienkach z
cienkiej bawełny. Teraz nie ma stokrotek;
ulice wypuszczają Rów Mariański w piersiach.
Sernik dla biretu, makowiec przypadł
rywalowi z barykady oznaczonej Wittembergą.
Od 500 lat ten sam quiz:
Czy Bogini powinna nosić pokutny bandaż
czy ubierać się w złoto z kraju orchidei.
Płaszcze z moherów zapociły skórzane tworzywo.
Jedna szarość wskazuje drugiej pewną anomalię
nieznaną w czasach amerykańskich poszukiwań.
Kelnerka ośmieliła się założyć intensywną zieleń!
Jedne postaci jawią się jako monochromatyczne rysy
w słowach świecących błękitem i żółcią.
Kobieta u progu drugiej młodości, mężczyzna przed
wyznaczeniem swojego zmierzchu.
Niemo
dokonują apostazji od ery masek.
Komentarze (3)
Pokaże się, że byłem chociaż nie mam zdania na ten tekst. Ani za bardzo na plus ani na minus, w takim wypadku nie powinienem się wypowiadać, ale pomyślałem, że zostawię koma, coby tu tak pustką nie wiało :)
Skoro jestemto się to sobie pogdybam. Wiem, ze miałaś inny zamysł, ale gdyby zapisać to mniej wiec tak:
wyczerpany limit pragnień
przyszłość zamknięta
w nieodwołalny wykrzyknik
podpalony pomnik
schemat
mucha rosół smak
i kolejny plastikowy pokój ....
Co? A gdyby tak pokombinować? Tak sobie gdybam oczywiście :)
Pozdrawiam rownież oczywiście :)
Hej, dzięki za kolejną porcję wzorów do polecenia na przyszłość :) Jak wspomniałam wcześniej, jestem obecnie na etapie modernizowania swoich wypisków dlatego staram się unikać jak najkrótszych form byleby ich nie starodawnić :) Oczywiście, przyznaję pełne prawo do napisania swojej własnej wariacji. Pozdrawiam dusznie i przedburzowo :)
Rewelacja. Jak zwykle tekst znamionuje umysł pełen scjencyi wszelakiej i kunsztów rozlicznych. Piękna forma, błyskotliwa, liryczna, epicka i dramatyczna, trafne obserwacje, wysoki - jak u mistrzów XIX-wiecznej powieści - poziom realizmu, genialne połączenie niuansów obyczajowych z subtelną psychoanalizą i filozoficzną zadumą. W wierszu pojawiają się rozważania mna tematy uniwersalne. Chylę czoła...tylko przepraszam, ale nie rozumiem, o co chodzi z boginią.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania