rozmowy niemożliwe ale że przy wspólnym stole
dawno
w zeszłym stuleciu
potem dawniej
dokąd pamiętam
spierałem się z panem nieśmiało panie generale
przy stole towarzysko unikając
rzeczy niebezpiecznie przyległych
codziennościom w tamtych okolicznościach
żadni partnerzy w następstwach rozmowy
spierania się bardziej o imponderabilia
duchowe rysy etosu niż unikane fakty
podbiegłe krwią lecz bardziej kolorowymi sińcami
ot, na urodzinach dłubiąc widelczykami w torcie
byłem wolny wobec w mundurze do pasa loków
w rozkloszowanych spodniach
z każdym ruchem brzęczący
alternatywnymi talizmanami
pan medalami uwikłany w imperatywy
na stalowoszaro
przecież żaden nie starał się drugiego przekonać
tylko taka rozmowa na imieninach
nad urodzinowym tortem
dźganym trójzębami
pojadałem mlaszcząc z panem generałem
od którego udawało mi się
elegancko uwolnić
od rozmów
spotkań
pod nikłym uśmiechem
dalekim z tłem bladoniebieskiego nieba
w oczach zmrużonych wyrozumiałością
dla żołnierskich bezeceństw
spod tuły workuty omska
spod daszka czapki
z zębatym otokiem
jak motor gwiaździsty
albo gąsienica czołgu
Komentarze (2)
Co to kuz... jest???
to jest to czego z pewnością ni chu..., kuz... nie rozumiesz. pozostały jeszcze dwa znaki zapytania, ale to może innym razem
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania