Rozmowy z Julią
Wybieram się do ciebie – choć stoję w miejscu
czas nagli i wszystkie myśli żeby nie stracić
nic co jest Tobą
Twój obraz mam w pamięci
pewne ruchy pędzla świeże ślady uśmiechu
kilka ciepłych dotknięć i nie do końca jasne światłocienie
Patrzę na twoje usta – mówią coś do mnie
w zaprzeszłym języku.
Komentarze (6)
wybieram się do ciebie
czas nagli
wszystkie myśli wokół twojego obrazu
mam w pamięci pewne ruchy pędzla
świeże ślady uśmiechu
kilka ciepłych dotknięć i nie do końca jasne światłocienie
twoje usta mówią do mnie
w zaprzeszłym języku
Wyciągnęłam poezję, usunęłam niepotrzebny, moim zdaniem, nadmiar, zostawiłam esencję... jak myślisz?
W tej wersji tekst jest bez emocji i uczuć, jeśli wiesz, o co mi chodzi. To technicznie suchy tekst.
Nie, w kwestii emocji i uczuć nic się przecież nie zmieniło, no chyba że pisałaś bez emocji i uczuć, bo ja niczego nie zmieniłam, jedynie dopowiedzenia - zbyteczne - usunęłam.
To, co pozornie jest zbyteczne to właśnie niemy dialog z Julią pełen niepewności lęku i tęsknoty. To, co tak zgrabnie usunąłeś stanowi swoiste lustro dla Julii. Oboje tkwią w niepewności i leku co do przyszłości.
To nie jest pozornie zbytecznie, to jest realnie zbyteczne... niemy dialog, a czytelnik to idiota, któremu trzeba łopatologicznie, bo inaczej nie zatrybi... można i tak
Pozostawiam tekst w wersji pierwotnej. Każde słowa ma tu znaczenie, głąbże znaczenie. Myślę, że ten tekst jest dla osób wrażliwych i intuicyjnych. Umysł analityczny nie znajdzie tu nic dla siebie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania