Rozmyślania
Nigdy nie wiesz, co cię czeka. Żyjesz z dnia na dzień, choć różnie się układa. Mijają dni, tygodnie, miesiące. Zapominasz o ważnej myśli: „Dziś jestem, jutro może mnie nie być". Życie płynie, chwile uciekają, nic nadzwyczajnego się nie dzieje. Dopada cię rutyna i wpadasz w wir codzienności. Wydaje ci się, że nie masz na nic czasu. Zaniedbujesz rodzinę, przyjaciół. Robisz też wielką krzywdę sobie — nie dbasz o zdrowie. Taki tryb jest łatwy, chociaż po jakimś czasie pragniesz to zmienić. Zaczynasz pobudzać się do życia. Nagły przypływ energii nakazuje ci wziąć się w garść i zacząć żyć na nowo. Próbujesz coś zmienić. Starasz się dać sobie drugą szansę. Tylko wtedy zastanawiasz się, czy nie jest za późno? Czy da się jeszcze coś uratować? Boisz się, że los nie będzie łaskawy dla ciebie. I wtedy jedynym twoim ratunkiem zostaje modlitwa. Choć już dawno odwróciłeś się od Boga, to właśnie teraz starasz się nawrócić. Szukasz tej odpowiedniej drogi, szlaku, z którego kiedyś zboczyłeś. Właśnie, teraz kiedy leżysz na oddziale hematologii, przypomniałeś sobie, co w życiu jest najważniejsze.
Komentarze (8)
Nie leżę na tym strasznym oddziale i moje obecne bolączki wydają się być blachymi, gdy skonfrontować je z umieraniem, bądź tylko rychłą perspektywą tej przemiany na powrót w proch.
Dzięki za tekst.
Ja również dziękuje za komentarz. Pozdrawiam :)
Nigdy nie mów nigdy :) Nigdy nie jest też za późno lepiej starać sobie zrobić choć trochę tak by było w naszym życiu ciut nam luźno :) No cóż nie wiem za bardzo co mogę tu powiedzieć? Lepiej jako optymista w swym ciele siedzieć. Mimo że optymizm jest czasem ponury to jednakowo on łata w sercu naszym dziury ^^
Dziękuje za Twoją opinię. Dobre słowa zawsze się przydadzą :)
eee te rozmyślania...5
Serdecznie dziękuję.
Bo życie jest po to aby nas zaskakiwać i jest ogromnym patchworkiem który ciągle się pruje. Trzeba go łatać, naszywać tylko kolorowe łaty.
Dokładnie :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania