Różne oblicza
Któregoś pięknego dnia
zabiorę cię do siebie,
do siebie, do mojego wnętrza,
byś zobaczył prawdę, która we mnie drzemie.
To całkiem inna strona prawdy,
mężczyzny, którego zna niewielu.
Ci, którzy zdołali tu dotrzeć,
mówią do mnie: „Przyjacielu”.
Pozornie twardy jak skała,
bezwzględny i stanowczy,
ale zapraszam cię do wnętrza,
tam jestem bardzo radosny.
Mały, szczęśliwy, beztroski dzieciak,
zamknięty w ciele dorosłego.
Choć może dziwnie to brzmi,
nie ma w tym nic nadzwyczajnego.
Bo tak naprawdę, gdy zamkniesz oczy
i zajrzysz głęboko wewnątrz siebie,
zobaczysz dzieciaka z lizakiem w dłoni,
jaki jest szczęśliwy i pewny siebie.
My już od dawna gonimy za czymś,
każdy dokładnie w innym kierunku.
Musimy czasem się zatrzymać,
zobaczyć tego dzieciaka,
stojącego...
w szkolnym niebieskim mundurku.
Widzisz...
to ty...
Komentarze (1)
Na zewnątrz poważna persona, a wewnątrz radosne dziecko.🫶
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania