Różnica

w tamtych dniach

chodziliśmy pionowo

stawiając pewne kroki

coraz bliżej nieba

 

wygaszaliśmy zbyt gorące spojrzenia

patrząc nieruchomo na czubki butów

jakby od tego czy nie są zakurzone

zależał kolejny dzień

 

na przystankach modliłeś się

o awarię

kiedy w ciemnym kącie

świat istniał tylko między kołnierzami

zimowych płaszczy

 

dni przyspieszyły

założyłam kwiecistą sukienkę

w kieszeniach czterolistna koniczyna

zaklinała szczęście

 

patrząc prosto w oczy

nie zauważyłam kurzu na czubkach

pantofli

 

po raz pierwszy

 

autobus przyjechał na czas

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Barmaria godzinę temu

    Ładne 🧑‍🤝‍🧑💑

  • Bernadetta12345 godzinę temu

    😊dziękuję

  • +Katafil+

    Hmm... Utwór o odnalezieniu samego siebie: pośród narzuconej konieczności postąpienia inaczej. 😌 Przy czym: Twórczość Pani Beni, nawet dla mnie: jest tak zawile odnoszącą się do indywidualnej sfery emocjonalnej osobowości, iż... każdy się w Niej odnajdzie. 😌

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania