Różnica
w tamtych dniach
chodziliśmy pionowo
stawiając pewne kroki
coraz bliżej nieba
wygaszaliśmy zbyt gorące spojrzenia
patrząc nieruchomo na czubki butów
jakby od tego czy nie są zakurzone
zależał kolejny dzień
na przystankach modliłeś się
o awarię
kiedy w ciemnym kącie
świat istniał tylko między kołnierzami
zimowych płaszczy
dni przyspieszyły
założyłam kwiecistą sukienkę
w kieszeniach czterolistna koniczyna
zaklinała szczęście
patrząc prosto w oczy
nie zauważyłam kurzu na czubkach
pantofli
po raz pierwszy
autobus przyjechał na czas
Komentarze (3)
Ładne 🧑🤝🧑💑
😊dziękuję
Hmm... Utwór o odnalezieniu samego siebie: pośród narzuconej konieczności postąpienia inaczej. 😌 Przy czym: Twórczość Pani Beni, nawet dla mnie: jest tak zawile odnoszącą się do indywidualnej sfery emocjonalnej osobowości, iż... każdy się w Niej odnajdzie. 😌
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania