Rozpacz w środku nocy
Kolejna noc nie przespana
Oczy całe zapłakane
Może te wszystkie łzy
Na darmo wylane
Przez mężczyznę
Dla którego me
Serce było oddane
Złamane zostało
Przez potężna fale
W wietrze włosy zamiotane
Leżę
Czekam aż nieubłagany los
Radością sypnie
Zasieje nasienie
Nadzieji
dawno odebranej
Przez sytuacje
Przez niego już dawno zapomniane
A przeze mnie nadal przezywane
Komentarze (3)
''w wietrze włosy zamiotane''
Ogólnie taki nawet śmieszny wierszyk.
Na brak snu - koniecznie długi spacer i miska makaronu z serem wieczorem, które to danie zawiera tryptofan. Tryptofan działa jak środek nasenny. Na łzy - dobre są podobno chusteczki Regina, ale to wiem tylko z opowieści, bo twardziele nie płaczą... Nasienie czy nasiono? - co było pierwsze od lat zastanawiają się filozofowie.
Końcówka pierwszej zwrotki brzmi niezamierzenie komicznie. Wierszyk kulawy, zdecydowanie zbyt oklepany i bezpieczny
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania