rozpękła cisza
wszedł biały świt nad horyzontem
nad letnim złotogłowiem pól
wszedł spowity mgłą
krzykiem ptaków wiedziony
i rozpękła cisza
nabrzmiała drżeniem korzeni
wiatr podniósł zmęczone
ramiona traw
w pastelowych odcieniach
wprost z wilgotnego
wnętrza ziemi
wzrasta życie
Komentarze (9)
Niezle powiem. Troche mnie drażnią dwa wyrazy "złotogłowiem" i "rozpękła" , zastąpiłem je sobie w myślach takimi zwykłymi i od razu jakos sie to lżejsze zrobiło czytając. Ale pewnie miałeś swój pomysł. Pozdrawiam
Dziękuję za komentarz M L
Jak ja lubię to Twoje pisanie 5
Dziękuję, riggs :)
Trochę mroczne, ale fajne.
Niezwykle krajobrazowy wiersz. Mniam.
Dziękuję, Niemampojecia96 :)
Pięknie ubrane w słowa. 5
Dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania