znowu jesień, a mieliśmy odrysować maki na polach,
chabry dosiewać, rumiankiem oparzenia leczyć.
od spojrzeń pociemniało, liście i słońce
przykleiły się do butów.
baby snują się za latem bez deszczu i kałuż,
przyciągają na swoją stronę uśmiechy,
obnażają tęsknotę.
Łukaszenkow, bo ja nie dla publiki, jak ty... i z człowiekiem zawsze się dogadam, tylko z takim gburem nie potrafię. Ani prośba, ani złość, ani obrażanie. Nic nie pomaga.
Łukaszenkow, taaa, bardzo jasne. Tylko nie potrafisz nawet napisać za co się doyebałeś do mnie, więc jak ciele poszedłeś za innymi i starasz się ze wszystkich sił im zaimponować... taki guru zemsty...
Zwykły wierszyczek, prosty jak drucik i nie wytrzymałeś napięcia, musiałeś z ''ochami'' wystąpić, bo jaśnie pan by się udusił chamstwem i musiał ulać... a nade wszystko pokazać innym, jaki to z ciebie jajcarz, jak potrafisz dowalić...
Łukaszenkow, ty pierwszy zacznij, bo rzucasz się na wszystko co się rusza... a później udajesz pokornego jak cielę, ale to tyle razy przerabiałeś, że chyba tylko ograniczonych totalnie może jeszcze interesować...
Łukaszenkow, widocznie jestem złym człowiekiem albo wypaczonym, bo dla mnie jesteś hejterem, co prawda najlepszym w swoim fachu, ale czy to może być powodem do dumy? Może dla hejtera....
Łukaszenkow widzisz teraz, jak otwierasz drogę wszelkiemu tałatajstwu? O to ci chodzi, żeby przypełzało tu bezpłodne robactwo i na twój wzór szukało pożywienia?
Jakoby chcę rządzić na opowi, a to jego przecież teren... i musi walczyć o swoje.
Wszyscy na kolana przed tą niesamowitą inteligencją, bo inaczej zniszczy klonami... od dzisiaj uczymy się jeść z ręki. Tylko Mistrz wie, co dla nas dobre i tylko on poprowadzi nas, jak cielątka... do sukcesu.
Ty nie byłeś przypadkiem jakimś guru w sekcie? Te zapędy przywódcze...
Łukaszenkow, ty nigdy nie wiesz... tylko wiesz jak się do kogoś dowalić, a później idiotę strugać... ale ile można? Już ponad rok mnie prześladujesz. Jeszcze mało?
Łukaszenkow, no kużwa, nie będę ci chyba wszystkich twoich chamskich komentarzy cytować, zresztą po co, każdy miał ''przyjemność'' zetknąć się z nimi albo bezpośrednio z tobą...
Teraz sierotka marysia się odpaliła w Kurganie... dobre!
Łukaszenkow, to nie patrz, o nic więcej mi nie chodzi. Skieruj swój sokoli wzrok na inną...
Dalej w to samo brnie... jak wczoraj, kiedy udawałam potulną, w zachwytach się rozpływał. Zastanawiałam się jak długo wytrzyma. No długo, aż do dzisiejszego poranka... ot, specjalista
Ładny wiersz. Ciekawie wykorzystujesz wątki przyrody. Pozdrawiam 5 Ps. Przykro mi, że "dyskusja" pod utworem jest takim wylewem chamstwa. Powoli żegnam się z tym patoportalem. Szkoda czasu.
Grafomanka Merytoryczne są pisarski, pióromani i T3, ale tam jest z kolei jest posucha. Nie chcę cię martwić, ale chyba czas twórczości internetowej się kończy. Smutne...
Grafomanka Takie czasu. Przez lata współpracowałem z magazynem literackim helikopter. Teraz chciałem im wysłać opowiadanie, a tu magazyn zamknięty, a mail redakcyjny nie działa.
Coraz gorzej... a będzie bardziej patrząc na jakoś ''nowych'' tekstów i portale, na których chwalą się wzajemnie na zasadzie wymienności.
Trochę szkoda...
Marek Adam Grabowski helikopter zmienił nazwę. I maila. Musiałbyś wejść na stronę facebookowa, żeby sprawdzić dokładnie jak to teraz wygląda.
Ja, przy ostatniej publikacji dostałem informację o zmianie maila i zakończeniu działalności pod szyldem Helikopter.
Tak czy inaczej, działają nadal, tylko pod inna bandera.
"znowu jesień, mieliśmy rysować maki na polach," - te "znowu", a potem maki sugerują frustrację - jakby jesień przyszła i "znowu” wzbudziła tęsknotę za tym, co było, a nawet "czego nie udało się zrobić".
"rumiankiem oparzenia leczyć
od spojrzeń." - właściwości lecznicze, a jednak też leczy obrażenia serca, duszy. Spojrzenia bolą, szczególnie te oceniające, często niesłusznie.
"pociemniało jednak, liście zasłoniły słońce,
przykleiły się do butów, zatrzymały w miejscu." - liście zasłaniają nie tyle słońce, co "światło", może nadzieję, może motywację. "Zatrzymały w miejscu" trochę jak czas, bo światło to życie, a jak "pociemniało" to panuje marazm
"jeszcze gdzieś snują się baby za latem, po niteczce
przyciągają uśmiechy bez deszczu i kałuż,
obnażają tęsknotę." - babie lato - bardzo ulotne, zwiewne. "Baby" pejoratywnie, bo naiwne jest gonienie za tym, co było. "Niteczka" jest cienka, delikatna, łatwo się przerywa, czyki być może ta tęsknota za latem jest nieco powierzchniowa, płytka. Te uśmiechy też jakby minione, będące wspomnieniem. Bo może są "bez deszczu i kałuż", a jednak są tylko obrazem tęsknoty, być może za czymś lepszym albo tylko się wydaje, że było lepsze.
"tyle jej, ile można schować pod powiekami." - "schować pod powiekami", czyki zamknąć oczy, zamknąć się na teraźniejszość i pogrążyć w tęsknocie. Jednakże nie ma jej dużo, a "powieki" sugerują, że jest bardzo indywidualna. Tęsknoty jest tyle ile się widzi, gdy zamyka się oczy.
I jeszcze tytuł: marazm, ale on pochodzi z zewnątrz, a jak jest "rozpuszczone" to jest tylko ułamek, jakby jeden składnik tego nastroju - może nawet jak jest rozpuszczone to nie jest już to co było - tylko ślad.
ZielonoMi, po prostu już jest taki obrzydliwy, że nie sposób przemilczać. Uczepił się jak rzep i ani oderwać... no, proszę Cię, żeby ktoś o takiej profesji ośmielał się rządzić mną, ustawiać mnie... tego jeszcze nie grali.
Nie lubię. Kto kocha wiosnę, temu jesień nieszczególnie podchodzi, ale może w grudniu zobaczymy trochę śniegu, więc warto pocierpieć...
Dziękuję, Domi, za komentarz.
Pozdrawiam również.
Komentarze (191)
Oh, oh, oh....
Znowu coś ci dolega?
Poza tym westchnienia przez 'ch', Mistrzu
"Za oczmi wszyscy jesteśmy inni" Eddie Vedder
Łukaszenkow, całe szczęście, że z ciebie zawsze to samo wychodzi... bez rozczarowań więc.
Grafomanka Podoba mi się ten wiersz, dałem 5!
I nie przeżywaj tak ;)
Łukaszenkow, nie przeżywam wierszy, z tego już wyrosłam... idź się pobaw na innej piaskownicy.
Grafomanka Nie mów mi co mam robić, bo działasz na swoją niekorzyść
Łukaszenkow, wiesz ile mnie to obchodzi?
Grafomanka Skoro chcesz....
Łukaszenkow 🤣 rozwaliłeś system
Potem miej pretensje do siebie
Łukaszenkow, rób co musisz, poklask tłumu jest ważny...
Grafomanka Zachowuj się grzecznie, to nie jest trudne
Łukaszenkow, zacznij udzielać rad - sobie.
Grafomanka "Bo sięgnę cię w złym nastroju, kulką mojego gnoju"- spięty
Łukaszenkow, a ty robisz coś innego?
Nie zauważyłam...
Tak to widzę
znowu jesień, a mieliśmy odrysować maki na polach,
chabry dosiewać, rumiankiem oparzenia leczyć.
od spojrzeń pociemniało, liście i słońce
przykleiły się do butów.
baby snują się za latem bez deszczu i kałuż,
przyciągają na swoją stronę uśmiechy,
obnażają tęsknotę.
więcej, niż można zatuszować pod powiekami.
Można jeszcze bardziej odchudzić, ale po co?
Liście przysłaniające słońce dobrze oddają klimat zamulonej jesieni. Jest mokro, szaro i bez życia. Pozdrowienia dla lubiących jesień. :)
Nie cierpię jesieni, czekam na zimę... bliżej do wiosny.
Ja podobnie odebrałem , a Marti mnie atakuje...
Grafomanka Faktycznie, zima chyba lepsza, jak jest oczywiście śnieg, bo w innym przypadku też do dupy. ;( Nawet na sankach pojeździć nie można... xd
ZielonoMi, śnieg uwielbiam... ślicznie wtedy, prawdziwa magia. I te choinki rozświetlone, rozśpiewane...
Łukaszenkow Lubicie się chyba, takie końskie zaloty. Umówcie się na piwo, na kolację, złagodzicie obyczaje... :)
Grafomanka Już takich zim, jak za mojej młodości raczej się nie doczekamy, a szkoda.
ZielonoMi Przepaść w swiatopoglądzie ;)
Łukaszenkow Więc trzeba zbudować kładkę i tę przepaść pokonać.
ZielonoMi Cały czas próbuje wychować jak widzisz, czasem nawet ją do łez i pijaństwa doprowadzam
ZielonoMi, nie wchodź w ten temat, bo będzie drążył do nieskończoności, a tak może sobie pójdzie żerować gdzie indziej...
Grafomanka Zobacz z jaką desperacją, próbuje się opędzić xD
Zielonomi raczej
Łukaszenkow, co za Mistrz, do czego to on mnie doprowadza... strach się bać
A wszystko dla publiki... patrzcie i podziwiajcie Mistrza w akcji...
Grafomanka Nie zadzieraj ze mną maleńka xD
Bo co? Będziesz mnie prześladował? 🤣🤣🤣🤣
Grafomanka Ty jesteś z tych co lubią być bite i szarpane za włosy podczas seksu, prawda?
Łukaszenkow, jak ty wszystko o mnie wiesz... 🤣🤣🤣🤣
Grafomanka Dobra idę, bo mnie zaraz zgwałcisz
Łukaszenkow, jak każda na portalu... 🤣🤣🤣🤣
Grafomanka To teraz mi twoje ciągoty będziesz zaszczepiać?
Kużwa, kiedy to się odyebie ode mnie... ale wtedy publiki niezadowoli, a tak chociaż istnieje.
Grafomanka Nie płacz maleńka..
Łukaszenkow, nie pochlebiaj sobie. Idź lepiej tam, gdzie na jakiś zarobek możesz liczyć.
Do tego najlepiej się nadajesz...
Grafomanka nie zadowoli jak coś... piąteczka za pazura, bo na wierszach się nie znam...
Perpetrator, dzięki, faktycznie oddzielnie.
Grafomanka A potem będziesz smutne smsy wysyłać, jak to nie zostałaś skrzywdzona xD
Łukaszenkow, bo ja nie dla publiki, jak ty... i z człowiekiem zawsze się dogadam, tylko z takim gburem nie potrafię. Ani prośba, ani złość, ani obrażanie. Nic nie pomaga.
Grafomanka Jak zwykle sama zaczynasz. Widzę jak się dogadujesz na portalu, 80% użytkowników po tobie jedzie xD
Łukaszenkow, więc dołączyłeś i postanowiłeś zrobić to jeszcze lepiej niź inni?
Oni jadą, bo obrażeni za krytykę, ty za co obrażony?
Zresztą nie miałam na myśli portalu, tylko normalne życie.
Grafomanka Taaa, jasne xD
Łukaszenkow, taaa, bardzo jasne. Tylko nie potrafisz nawet napisać za co się doyebałeś do mnie, więc jak ciele poszedłeś za innymi i starasz się ze wszystkich sił im zaimponować... taki guru zemsty...
Grafomanka Przecież normalnie z tobą rozmawiam, o co masz problem?
Normalny facet by się wstydził kobietę prześladować, a ty czerpiesz z tego radość... I wszystko pod publiczkę piszesz...
Grafomanka Ale co takiego?
Na opowi musisz zabłysnąć... pokazać co potrafisz
Grafomanka Czym?
Łukaszenkow, chamstwem, bo czym innym ty potrafisz się wykazać?
Grafomanka Widzisz co chcesz w moich słowach, przykre to, że aż tak bardzo przeinaczasz
A ja do ciebie z otwartymi ramionami...
Zwykły wierszyczek, prosty jak drucik i nie wytrzymałeś napięcia, musiałeś z ''ochami'' wystąpić, bo jaśnie pan by się udusił chamstwem i musiał ulać... a nade wszystko pokazać innym, jaki to z ciebie jajcarz, jak potrafisz dowalić...
Patrzcie ludzie i podziwiajcie...
Grafomanka Wyraziłem tylko zachwyt, a ty dorobiłaś diaboliczną ideologię
I żeby to jeszcze poezja najwyższych lotów była... i przestań kłamać, bo ja cię znam.
Takie teksty Angeli możesz serwować... i podobnym.
Grafomanka "Nie cierpię jesieni, czekam na zimę... bliżej do wiosny." - Mądre słowa.
Grafomanka I znowu bez powodu zaogniasz sytuację
Łukaszenkow, tu już zaistniałeś, czy czegoś jeszcze, równie pasjonującego publikę, zapomniałeś dopisać?
Grafomanka Powinnaś leczyć swoją agresję wiesz?
Łukaszenkow, ty pierwszy zacznij, bo rzucasz się na wszystko co się rusza... a później udajesz pokornego jak cielę, ale to tyle razy przerabiałeś, że chyba tylko ograniczonych totalnie może jeszcze interesować...
Grafomanka Wszyscy widzą jak piszemy pod twoim tekstem. I jak mnie bezpodstawnie atakujesz, kiedy ja tylko przyszedłem twój piękny wiersz chwalić...
Łukaszenkow, co za potworny kłamca... nie dosyć że cham, to jeszcze fałszywiec
Grafomanka I zobacz jak mnie obrażasz teraz, dlaczego to robisz?
Łukaszenkow, a teraz nieświadome cielę... sztuka aktorska, to jednak dla wybitnych, nie dla amatorów
Grafomanka O czym ty teraz piszesz?
Grafomanka I widzisz! Nawet nie potrafisz wytłumaczyć twojego hejtu względem mnie! O czym to świadczy?
Łukaszenkow, a ty potrafisz wytłumaczyć swój hejt względem mnie?
Grafomanka Gdzie tu widzisz hejt?
Łukaszenkow, w każdej twojej wypowiedzi
Grafomanka To ciekawe jak trzeba być wypaczonym aby człowieka co z taką dobrocią i otwartymi ramionami przychodzi, nazwać hejterem
Łukaszenkow, widocznie jestem złym człowiekiem albo wypaczonym, bo dla mnie jesteś hejterem, co prawda najlepszym w swoim fachu, ale czy to może być powodem do dumy? Może dla hejtera....
Grafomanka Jest mi przykro...
Łukaszenkow, tylko się nie uduś ze śmiechu...
Łukaszenkow przestań dręczyć Martynkę
Następne zwierzę do podgryzania kostek...
Grafomanka dalej cię dręczą fiksacje?
Łukiszka, weź może ''nie pierdol'' powinno pomóc
Grafomanka takie słowa w ustach damy, to już ostatnie stadium całkowitego dna.
Łukiszka, jak ktoś nie patrzy na cudzysłów, to widzi co chce...
Poza tym, czego ty węszysz, idź do swoich publikacji...
tu nie ty
Grafomanka pewna jesteś, że cudzysłów?
Grafomanka pewna jesteś, że cudzysłów?
Łukaszenkow widzisz teraz, jak otwierasz drogę wszelkiemu tałatajstwu? O to ci chodzi, żeby przypełzało tu bezpłodne robactwo i na twój wzór szukało pożywienia?
Cel osiągnięty...
Grafomanka myślałaś, że tylko ty zawładniesz całym opowi i będziesz rządzić? Za głupia jesteś na poetkę, a za maleńka dla mojego intelektu.
Robactwa poszukaj u siebie w domu... może pod łóżkiem, a może w szafie hahaha
Grafomanka Ty swoją złą wiarą w ludzi to czynisz...
Łukaszenkow,no tak, ty klonami czynisz dobro... to czyń pajacu!
Grafomanka Nie można z tobą normalnie, ciągle tylko urojenia
Łukaszenkow, taaa... ty jesteś urojeniem, nawet nie wiedziałam, że mogą być aż tak podli ludzie...
Grafomanka Nadal nie wiem co tobie zrobiłem
Od kiedy tu wszedłeś, na zaproszenie Kaśki, przyjebałeś się do mnie. Zapłaciła ci za to i dlatego tak się starasz?
Grafomanka Po co te wulgaryzmy?
Łukaszenkow, a jednak...
Grafomanka Tym bezpodstawnym atakiem w moim kierunku, pokazujesz tylko swoje wychowanie
Łukaszenkow, oczywiście, przecież nie twoje, ty masz lepsze teksty...
Jedyny sprawiedliwy, w opiekę mnie wziął i broni... przed swoimi klonami.
Wzruszające na maksa...
Jakoby chcę rządzić na opowi, a to jego przecież teren... i musi walczyć o swoje.
Wszyscy na kolana przed tą niesamowitą inteligencją, bo inaczej zniszczy klonami... od dzisiaj uczymy się jeść z ręki. Tylko Mistrz wie, co dla nas dobre i tylko on poprowadzi nas, jak cielątka... do sukcesu.
Ty nie byłeś przypadkiem jakimś guru w sekcie? Te zapędy przywódcze...
Grafomanka NIezły odlot xD
Łukaszenkow, twój lepszy... Mistrzuniu!
Rządź tu sobie. czuj się Bogiem...
Grafomanka Ja zupełnie nie wiem, o czym ty piszesz?
Łukaszenkow, ty nigdy nie wiesz... tylko wiesz jak się do kogoś dowalić, a później idiotę strugać... ale ile można? Już ponad rok mnie prześladujesz. Jeszcze mało?
Grafomanka A kiedy była rocznica?
To już dwa lata minęły od kiedy pojawiłeś się tutaj jako ''niezły psychol''
Grafomanka Może napisz moją biografię?
Łukaszenkow, a do czego mi ona? Na papier toaletowy mnie stać...
Grafomanka Przykro mi jak atakujesz bez powodu, wiesz?
Łukaszenkow, nie rżnij głupa, już nikt, po tych wszystkich twoich wpisach, nie kupi tego kitu.
Bądź poważny...
Grafomanka Po jakich wpisach?
Łukaszenkow, no kużwa, nie będę ci chyba wszystkich twoich chamskich komentarzy cytować, zresztą po co, każdy miał ''przyjemność'' zetknąć się z nimi albo bezpośrednio z tobą...
Teraz sierotka marysia się odpaliła w Kurganie... dobre!
Grafomanka A ty nigdy nie popełniłaś błędu?
Grafomanka I znowu osoby postronne takie jak Angela mieszasz w temat, powiedz po co?
Nie, to już było i nie zadziała... musisz coś innego wymyślić, ale z taką wybitną inteligencją nie powinno być ciężko...
Grafomanka Zupełnie nie rozumiem twojej histerycznej reakcji
Łukaszenkow, tu nie ma histerii, jest po prostu znużenie tym co było przez dwa lata.
Teraz potrenuj na kimś innym. Proste chyba?
Grafomanka Czyli nie chcesz wyjaśńić nieporozumienia?
Łukaszenkow, tu nie nieporozumienia. Nawet idiota nie miałby problemu ze zrozumieniem, że czegoś było za dużo i czas na zmiany...
Grafomanka Piszesz, że nawet "idiota", a nie zrozumiałaś xD
Łukaszenkow, już zaczynasz bardziej siebie przypominać, bo ta sierotka to tak pasowała... czyli zrozumiałeś.
Grafomanka Jesteś niesprawiedliwa wiesz?
Łukaszenkow, wiem, ty tu robisz za jedynego sprawiedliwego...
Grafomanka Wrócę jak będziesz w lepszej kondycji umysłowej
Łukaszenkow, to też już było... ciągle wracasz do utartych schematów.
Czyżby wykończyła się inteligencja?
Grafomanka Przykro na ciebie patrzeć w takim stanie
Łukaszenkow, to nie patrz, o nic więcej mi nie chodzi. Skieruj swój sokoli wzrok na inną...
Dalej w to samo brnie... jak wczoraj, kiedy udawałam potulną, w zachwytach się rozpływał. Zastanawiałam się jak długo wytrzyma. No długo, aż do dzisiejszego poranka... ot, specjalista
Grafomanka żyjesz w iluzji, umysł ciebie oszukuje...
Łukaszenkow, to już nie jesteś sierotką?
Nie odczuwasz już bólu, gdy tak ranię? Nie jest ci przykro i smutno?
Poza tym, po co tkwić przy kobiecie, którą umysł oszukuje? Idź do świeżynek... od dawna to piszę!
Co ciebie tutaj trzyma?
NARRATOR:
*Trzy lata później*
Sandra, tobie co?
A nic, nic, tak sobie tylko piszę :)
Do widzenia, Gramofanko, miłego życia :)
Sandra Teraz ciebie będzie atakować jak wściekły pies
A u siebie nie możesz ''tak sobie tylko pisać''?
Nie rób tak, bo łukaszenko cię zdiagnozuje...
A on specjalista w tej dziedzinie, światowy ekspert...
Grafomanka Łukaszenko, Łukaszenko, Łukaszenko, czysta obsesja...
Łukaszenkow, jak u ciebie... Martyna, Marti, Martyna, Marti i tak w nieskończoność, i codziennie... tobie wolno, a mi nie?
Grafomanka Przecież już mnie nie było, a ty ciągle o mnie
Łukaszenkow, mnie też nie ma dzisiaj na pitoleniu, a piszesz o mnie...
Grafomanka Było mi przykro, jak mnie traktujesz
Łukaszenkow, przecież potraktowałam cię tylko tak, jak ty mnie codziennie.
Nie jest ci przykro jak tak traktujesz innych ludzi?
Grafomanka Ciężkiej artylerii używam tylko w defensywie. Nie atakuj, a nie będzie odwetu, takie to trudne?
Łukaszenkow, to nie ja zaczęłam od jakichś porypanych ''ochów''
Przyszedłeś zabawić się jak zawsze, to teraz nie płacz, że dostałeś, to co dajesz...
Grafomanka Ja nie płaczę, przyglądam się tylko z politowaniem twojemu zachowaniu
Łukaszenkow, z politowaniem spójrz na siebie. Może w lustereczku zobaczysz wreszcie chama i jego chamskie zachowanie...
Myślisz, że napiszesz cynicznie ''jak mi przykro'' i ktoś to jeszcze kupi, po twoich występach gościnnych?
Grafomanka A rób co chcesz, tylko miej świadomość, że w błędzie jesteś...
Łukaszenkow, jasne... przecież z ciebie dobry człowiek. Zabijasz w rękawiczkach... później zdejmujesz i mówisz, że nie masz ze zbrodnią nic wspólnego.
Ładny wiersz. Ciekawie wykorzystujesz wątki przyrody. Pozdrawiam 5 Ps. Przykro mi, że "dyskusja" pod utworem jest takim wylewem chamstwa. Powoli żegnam się z tym patoportalem. Szkoda czasu.
Jakoś tak mnie naszło z rana... znasz jakiś dobry w miarę portal? Chodzi mi o konkretne, merytoryczne uwagi?
Marku, powiedz jak z tą sfrustrowaną kobietą gadać normalnie?
Grafomanka Merytoryczne są pisarski, pióromani i T3, ale tam jest z kolei jest posucha. Nie chcę cię martwić, ale chyba czas twórczości internetowej się kończy. Smutne...
Marek Adam Grabowski, niedobrze. Bo zawsze można było coś poprawić w publikacjach, otrzymać jakąś dobrą sugestię.
Grafomanka Nadchodzi nowa era internetowej literatury, wszyscy się nie załapiecie na nowy nurt to pewne
Łukaszenkow, najważniejsze że ty się załapiesz...
Marek ty ją pukasz, że taka spokojna przy tobie?
Grafomanka Takie czasu. Przez lata współpracowałem z magazynem literackim helikopter. Teraz chciałem im wysłać opowiadanie, a tu magazyn zamknięty, a mail redakcyjny nie działa.
Coraz gorzej... a będzie bardziej patrząc na jakoś ''nowych'' tekstów i portale, na których chwalą się wzajemnie na zasadzie wymienności.
Trochę szkoda...
Marek Adam Grabowski helikopter zmienił nazwę. I maila. Musiałbyś wejść na stronę facebookowa, żeby sprawdzić dokładnie jak to teraz wygląda.
Ja, przy ostatniej publikacji dostałem informację o zmianie maila i zakończeniu działalności pod szyldem Helikopter.
Tak czy inaczej, działają nadal, tylko pod inna bandera.
Marek Adam Grabowski sprawdziłem. Magazyn Suburbia się teraz nazywają.
Szalej. Dzięki; ale chyba redakcja jest inna?
Marek Adam Grabowski ta sama.
Marek Adam Grabowski w sensie głównodowodzący jest ten sam. Reszty nie wiem
Szalej. Śliwa?
Marek Adam Grabowski tak.
Szalej. Dzięki!
"znowu jesień, mieliśmy rysować maki na polach," - te "znowu", a potem maki sugerują frustrację - jakby jesień przyszła i "znowu” wzbudziła tęsknotę za tym, co było, a nawet "czego nie udało się zrobić".
"rumiankiem oparzenia leczyć
od spojrzeń." - właściwości lecznicze, a jednak też leczy obrażenia serca, duszy. Spojrzenia bolą, szczególnie te oceniające, często niesłusznie.
"pociemniało jednak, liście zasłoniły słońce,
przykleiły się do butów, zatrzymały w miejscu." - liście zasłaniają nie tyle słońce, co "światło", może nadzieję, może motywację. "Zatrzymały w miejscu" trochę jak czas, bo światło to życie, a jak "pociemniało" to panuje marazm
"jeszcze gdzieś snują się baby za latem, po niteczce
przyciągają uśmiechy bez deszczu i kałuż,
obnażają tęsknotę." - babie lato - bardzo ulotne, zwiewne. "Baby" pejoratywnie, bo naiwne jest gonienie za tym, co było. "Niteczka" jest cienka, delikatna, łatwo się przerywa, czyki być może ta tęsknota za latem jest nieco powierzchniowa, płytka. Te uśmiechy też jakby minione, będące wspomnieniem. Bo może są "bez deszczu i kałuż", a jednak są tylko obrazem tęsknoty, być może za czymś lepszym albo tylko się wydaje, że było lepsze.
"tyle jej, ile można schować pod powiekami." - "schować pod powiekami", czyki zamknąć oczy, zamknąć się na teraźniejszość i pogrążyć w tęsknocie. Jednakże nie ma jej dużo, a "powieki" sugerują, że jest bardzo indywidualna. Tęsknoty jest tyle ile się widzi, gdy zamyka się oczy.
I jeszcze tytuł: marazm, ale on pochodzi z zewnątrz, a jak jest "rozpuszczone" to jest tylko ułamek, jakby jeden składnik tego nastroju - może nawet jak jest rozpuszczone to nie jest już to co było - tylko ślad.
Dzięki, zsrr, za pochylenie nad wierszykiem i za sugestię.
Idę poprawić...
Smaczne gówno
A przyciąga chętnych na konsumpcję... jak widać.
To pojedz sobie, nie będę skąpić... Na zdrówko!
Moje ulubiene, dziękuję
A ten gniot na górze, pewnie pierdolenie z twojego poetyckiego notesiku
Twoje są najlepsze gnioty, idź pilnuj, bo jeszcze ktoś ci ukradnie tę wybitną twórczość... to nie żarty
Grafomanka moje dla ciebie są za mądre, abym tutaj je publikował
Łukiszka, w ogóle twoja inteligencja jest na miarę Nobla, tylko patrzeć jak podbije świat...
Grafomanka Macie zdrowie. :)
ZielonoMi, po prostu już jest taki obrzydliwy, że nie sposób przemilczać. Uczepił się jak rzep i ani oderwać... no, proszę Cię, żeby ktoś o takiej profesji ośmielał się rządzić mną, ustawiać mnie... tego jeszcze nie grali.
Też nie lubisz jesieni, prawda? To taka depresyjna pora roku. Ale wiersz okej, łap 5 :) Pozdrawiam.
Nie lubię. Kto kocha wiosnę, temu jesień nieszczególnie podchodzi, ale może w grudniu zobaczymy trochę śniegu, więc warto pocierpieć...
Dziękuję, Domi, za komentarz.
Pozdrawiam również.
"Snujące się baby za latem" - podoba mi się to odwrócenie utartego zwrotu, tak jak i cały klimatyczny wiersz. :)
Dziękuję, piliery, za przeczytanie i komentarz.
rozpuszczone w marazmie
znowu jesień, a mieliśmy rysować maki na polach,
chabry rozsiewać, rumiankiem oparzenia leczyć
od spojrzeń.
pociemniało jednak, liście zasłoniły światło,
przykleiły się do butów, zatrzymały w miejscu.
jeszcze gdzieś snują się baby za latem, po niteczce
przyciągają uśmiechy bez deszczu i kałuż,
obnażają tęsknotę.
tyle jej, ile można schować pod powiekami.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania