Rozstania

Może obejmiesz mnie mocno- kochany,

Może powiesz odwieczne- jestem.

Może stanie się tak, jakby twój dotyk

Zapłonąć miał żarem prawdy.

 

Obietnice rozmyte ulewą słów,

Odpłyną w arce rozczarowań.

A my utoniemy w kałuży pożegnań,

Płytkich, jak obojętność.

 

W miarowym rytmie westchnień

Wypowiemy umarłe zaklęcia.

Zapulsują zimnym oddechem kłamstwa,

a może kocim darem nieobecności?

 

Potem - wtuleni w puszyste sekrety nocy -

Pozwolimy osaczyć się snom o krainie wzruszeń.

 

Obudzą nas wyspy błogosławionej

Samotności.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • patyy 12.01.2016
    Ten już niestety nie przypadł mi do gustu, dalej żyję poprzednim i tęsknie do nieo :) 4
  • Rasia 12.01.2016
    "Płytkich, jak obojętność" - bez przecinka, ponieważ to porównanie proste i w nim przecinków nie stosujemy
    "nocy -" - podejrzewam, że ten myślnik to przypadek?
    Po i przed myślnikami stawiamy spację, jeśli są w środku zdania, a nie rozpoczynają dialogu :)
    A mnie się dalej podoba. Rzeczywiście nie miał już takiej mocy jak poprzedni, ale zostawiam 4,5 czyli 5 za te drobne potknięcia. I z chęcią przeczytam inne Twoje wiersze :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania