Rozstania
Może obejmiesz mnie mocno- kochany,
Może powiesz odwieczne- jestem.
Może stanie się tak, jakby twój dotyk
Zapłonąć miał żarem prawdy.
Obietnice rozmyte ulewą słów,
Odpłyną w arce rozczarowań.
A my utoniemy w kałuży pożegnań,
Płytkich, jak obojętność.
W miarowym rytmie westchnień
Wypowiemy umarłe zaklęcia.
Zapulsują zimnym oddechem kłamstwa,
a może kocim darem nieobecności?
Potem - wtuleni w puszyste sekrety nocy -
Pozwolimy osaczyć się snom o krainie wzruszeń.
Obudzą nas wyspy błogosławionej
Samotności.
Komentarze (2)
"nocy -" - podejrzewam, że ten myślnik to przypadek?
Po i przed myślnikami stawiamy spację, jeśli są w środku zdania, a nie rozpoczynają dialogu :)
A mnie się dalej podoba. Rzeczywiście nie miał już takiej mocy jak poprzedni, ale zostawiam 4,5 czyli 5 za te drobne potknięcia. I z chęcią przeczytam inne Twoje wiersze :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania