Rozświetlone niebo nad miastem*
*Zainspirował mnie obraz Vincenta van Gogha pt. „Gwiaździsta noc”
Słońce skryło twarz wśród chmur
rozżarzone gwiazdy lśniły złotem
Księżyc niczym Midas dotykał je rękami
nie ominął ani jednej i zmęczony zasnął
mroczne niebo rozświetliły ogniste kule
płomienie tańczyły w ciemności
gorejący cyprys wznosił się nad miastem
dzwon na kościelnej wieży wybił północ
skończył się stary rozdział i rozpoczął nowy
nasze marzenia niczym gwiazdy pokonały cień
Komentarze (10)
Smutne zakonczenie niestety
Miało być smutne i zmuszające do rozterki nad ludzkim losem.
Choć z drugiej strony, po moim głębszym namyśle, stwierdzam, że mój wiersz można rozumieć na wiele sposobów i jego zakończenie można odczytać jako dobre i obiecujące. I właśnie to według mnie w poezji jest piękne!
Pozwolę sobie przeanalizować dwa ostanie wersy z drugiej zwrotki:
„skończył się stary rozdział i rozpoczął nowy” – życie jest jak napisana książka. Tworzy różne scenariusze. Niektóre sprawy trzeba zamknąć, by przywitać nowe. Jednak każda książka kiedyś skończy się podobnie jak nasz żywot
„nasze marzenia niczym gwiazdy pokonały cień” – to zdanie jest pozytywne. Gwiazdy świecą w ciemności. Natomiast cień to złe siły, które mogą pokonać tylko nasze pragnienia i życiowe marzenia
"przeanalizowałeś" swój własny wiersz??
zsrrknight - Nie cały, tylko dwa ostatnie wersy. Jako autor mogę przenalizować mój wiersz, ale zdaję sobie sprawę, że jest to trochę… dziwne.
To fakt po glębszwj analizie muszę sie z Toba zgodzić.
Myślę ze jednak światło rozproszy kazdy mrok.
W poezji podoba mi się to, że kilka słów może być dla czytelnika jak najpiękniejsza melodia dla ucha. No może poza uchem van Gogha😉
Vampire Fangs 😉
ładnie zinterpretowany obraz van Gogha z pozytywnym zakończeniem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania