rozterkowe
Strzępy lata ceruje babunia. A z dziurą w skarpetkach i tak wejdę na salon albo do twojego łóżka. Może nie zdejmę gdzieś, kiedyś butów, bo pomyślę, że stopa mi jebie i zawstydzę się sobą albo zdejmę w końcu własnoręcznie wszystkie blizny, które wisiały w powietrzu, zanim się jeszcze urodziłem, zanim w ogóle zrozumiałem mowę, zanim postawiłem pierwsze kroki.
I może te wszystkie sztuczne rzęsy, które zostawiasz pod oknem, kiedyś urosną do rangi silnego wspomnienia lub migreny, braku ciepła. Cierpki smak toniku pozwoli mi na jeszcze jeden kęs kebsa i przełknę to wszystko na spokojnie. Może to wszystko jest bez znaczenia. Może wszystko jest, a na tylko szukam znaczenia.
Komentarze (2)
"a na tylko szukam znaczenia" - miało być "a ja ... "
Nie oceniam jeszcze.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania